30. posiedzenie Senatu RP, spis treści , poprzednia część stenogramu , następna część stenogramu


Do spisu treści

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu dwunastego porządku obrad: stanowisko Senatu w sprawie ustawy o bateriach i akumulatorach.

Tekst ustawy zawarty jest w druku nr 487, a sprawozdanie komisji w druku nr 487A.

Proszę teraz pana senatora Michała Wojtczaka o przedstawienie sprawozdania Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Środowiska.

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Pani Marszałek! Panie i Panowie Senatorowie!

Mam zaszczyt i przyjemność w imieniu połączonych Komisji Gospodarki Narodowej i Komisji Środowiska przedstawić sprawozdanie w sprawie uchwalonej przez Sejm w dniu 5 marca 2009 r. ustawy o bateriach i akumulatorach. Połączone komisje pracowały nad tą ustawą dwukrotnie: w dniach 25 i 31 marca. Ponieważ jest to nowa ustawa, nie jest to nowelizacja, pozwolę sobie na kilka słów wprowadzenia, wyjaśnienia, czego ta ustawa dotyczy.

Otóż stanowi ona transpozycję do polskiego porządku prawnego wymagań dyrektywy 2006/66/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 września 2006 r. w sprawie baterii i akumulatorów oraz zużytych baterii i akumulatorów oraz uchylającej dyrektywę 91/157/EWG. Przepisy ustawy skierowane są do wszystkich przedsiębiorców wprowadzających do obrotu baterie i akumulatory oraz sprzedawców tych produktów, jak również do przedsiębiorców zajmujących się zbieraniem odpadów w postaci zużytych baterii i akumulatorów oraz dokonujących ich recyklingu. Projekt ustawy realizuje zasadę rozszerzonej odpowiedzialności producentów, zgodnie z którą są oni odpowiedzialni za gospodarowanie nie tylko odpadami powstającymi w procesie produkcyjnym, ale również zużytymi bateriami i akumulatorami oraz odpadami powstającymi z baterii i akumulatorów, które wprowadzają do obrotu.

Ze względu na wymagania nowej w tej materii dyrektywy z 2006 r., jak również dotychczasowe doświadczenia w zakresie gospodarowania zużytymi bateriami i akumulatorami na obszarze naszego kraju, w ustawie zostały zaproponowane następujące rozwiązania.

Po pierwsze, zgodnie z wymaganiami prawa wspólnotowego na przedsiębiorców wprowadzających do obrotu na terytorium kraju baterie i akumulatory nałożono obowiązek zorganizowania i zapewnienia funkcjonowania systemów przetwarzania i recyklingu zużytych baterii i akumulatorów, a w przypadku baterii i akumulatorów przenośnych, także systemu ich zbierania, w tym osiągnięcia wymaganych poziomów zbierania tych baterii. Poziomy te wynoszą odpowiednio 25% i 45% i powinny być osiągnięte odpowiednio do dnia 26 września 2012 r. oraz do dnia 26 września 2016 r.

Po drugie, wprowadzono obowiązkową rejestrację przedsiębiorców wprowadzających do obrotu na terytorium kraju baterie i akumulatory w sposób analogiczny, jak reguluje to ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym.

Po trzecie, określono wymagania dla procesów recyklingu, w tym obowiązek osiągnięcia określonych poziomów wydajności recyklingu, zgodnie z którymi po okresie trzech miesięcy od daty wejścia w życie niniejszej ustawy dla akumulatorów kwasowo-ołowiowych poziom ten powinien wynosić 65%, najpóźniej do dnia 26 września 2011 r. dla akumulatorów niklowo-kadmowych poziom ten powinien wynosić 75%, a dla innych zużytych baterii i akumulatorów - 50%.

Po czwarte, przedsiębiorców wprowadzających do obrotu baterie lub akumulatory zobligowano do finansowania publicznych kampanii edukacyjnych. Przedsiębiorcy ci będą przeznaczać na ten cel co najmniej 0,1% swoich przychodów z tytułu wprowadzenia do obrotu baterii i akumulatorów na terytorium kraju osiąganych w danym roku kalendarzowym albo przekazywać te środki na wyodrębniony rachunek urzędu marszałkowskiego.

Po piąte, system zbierania i przetwarzania zużytych baterii i akumulatorów będzie wspierany przez następujące mechanizmy finansowe: opłatę produktową płaconą przez przedsiębiorców w przypadku nieosiągnięcia poziomu zbierania zużytych baterii i akumulatorów oraz opłatę depozytową płaconą przez kupującego akumulator kwasowo-ołowiowy, jeżeli przy jego zakupie nie przekazał zużytego akumulatora. Środki pochodzące z tych opłat oraz środki przekazywane przez wprowadzających baterie lub akumulatory na publiczne kampanie edukacyjne będą przeznaczane za pośrednictwem urzędów marszałkowskich na rachunek dochodów budżetu państwa, skąd w całości ponownie trafią do zarządów województw. Środki te zostaną przeznaczone przez marszałków województw na wspomaganie kampanii edukacyjnych prowadzonych przez przedsiębiorców w ramach zadania zleconego z zakresu administracji rządowej.

Po szóste, wprowadzono obowiązek znakowania baterii i akumulatorów symbolem selektywnego zbierania, a także umieszczania trwałej informacji o pojemności baterii i akumulatorów przenośnych i samochodowych na tych właśnie bateriach i akumulatorach. W przypadku baterii i akumulatorów zawierających więcej rtęci, kadmu i ołowiu, niż określa to ustawa, także powinny być one oznaczone symbolami tych pierwiastków.

Po siódme, wprowadzono zakaz wprowadzania do obrotu określonych rodzajów baterii i akumulatorów, które zawierają rtęć i kadm powyżej dopuszczalnych wartości, oraz baterii i akumulatorów, które nie będą spełniać wymagań określonych w niniejszej ustawie, przy czym w ustawie zawarto wyłączenia analogiczne do wyłączeń zapisanych w dyrektywie unijnej.

Wysoka Izbo, w wyniku prac komisji senackich, które - jak powiedziałem - zbierały się dwukrotnie, to jest w dniach 25 i 31 marca, do ustawy przyjętej przez Sejm zostało wprowadzonych dziesięć poprawek. Może ja je krótko scharakteryzuję, nie będę omawiał wszystkich szczegółowo.

Po pierwsze, zaproponowano zmiany w zakresie danych niezbędnych do umieszczania we wniosku o wpis do rejestru wprowadzających baterie lub akumulatory. Przyjęta poprawka wynika z faktu, że zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie baterii i akumulatorów państwa członkowskie zapewniają, że każdy producent będzie zarejestrowany, przy czym do rejestracji stosuje się te same wymogi proceduralne we wszystkich państwach członkowskich.

Po drugie, grupa poprawek dotyczy zwolnienia prowadzących miejsca odbioru, do których użytkownik końcowy będzie mógł oddać zużyte baterie i zużyte akumulatory przenośne, z obowiązku prowadzenia ewidencji przyjętych odpadów. Wskazanie tego wyłączenia wprost w ustawie zredukuje obciążenia ewidencyjne i uchroni podmioty od konieczności wypełniania w skali kraju tysięcy dokumentów. Nieodstąpienie od tego obowiązku administracyjnego może zniechęcać podmioty do organizowania zbierania, a zatem poprawka przyjęta przez komisje zmierza do zapobiegania ograniczaniu w skali kraju liczby punktów zbierania odpadów.

Po trzecie, zaproponowano uzupełnienie rozdziału 14 o zmiany w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska. Propozycje zmian mają na celu określenie zasady dystrybucji środków pochodzących z kar pieniężnych wymierzonych na podstawie ustawy o bateriach i akumulatorach, w tym wyznaczenie wojewódzkim inspektorom ochrony środowiska terminu na przekazywanie wpływów z kar do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz pokrywanie z wpływów z kar kosztów obsługi tych przychodów przez narodowy fundusz.

Po czwarte, rozszerzono zakres przeznaczenia środków z opłat produktowych za baterie i akumulatory gromadzonych na podstawie ustawy z dnia 11 maja 2001 r. o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz opłacie produktowej i opłacie depozytowej. Przesunięto termin ustalenia rachunku prowadzonego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, na którym gromadzone są wyżej wymienione wpływy z opłat, na dzień 1 maja 2010 r. Ma to na celu umożliwienie zgromadzenia ewentualnych opłat produktowych za rok 2009, które przedsiębiorcy mają obowiązek uiszczać do dnia 31 marca następnego roku.

Po piąte, doprecyzowano przepisy mówiące o przeznaczeniu przez przedsiębiorców wprowadzających baterie lub akumulatory co najmniej 1/10 swoich przychodów z tytułu wprowadzenia do obrotu baterii i akumulatorów na terytorium kraju na publiczne kampanie edukacyjne. Poprawka ta została podyktowana wątpliwościami dotyczącymi przypadku braku możliwości określenia ceny baterii, gdy jest ona częścią składową lub częścią przynależną do innego urządzenia.

Po szóste, uzupełniono przepisy dotyczące przetwarzania zużytych baterii lub akumulatorów kwasowo-ołowiowych, określając, iż powinny być one przetwarzane wyłącznie w zakładzie przetwarzania prowadzącym również recykling ołowiu i jego związków, co ma na celu zapewnienie bezpiecznego odzysku i recyklingu tych odpadów, a także uniemożliwienie dokonywania rozbierania akumulatorów poza zakładami przetwarzania.

Po siódme, komisje zaproponowały przyjęcie trzymiesięcznego vacatio legis w odniesieniu do obowiązku dołączania w języku polskim instrukcji o sposobie bezpiecznego usuwania baterii i akumulatorów ze sprzętu elektrycznego i elektronicznego, co da przedsiębiorcom czas na dostosowanie się do przepisów.

Wszystkie omówione przeze mnie i przyjęte przez komisje poprawki są zbieżne z celami dyrektywy, o której była na wstępie mowa, i zyskały akceptację ze strony rządu.

Pani Marszałek, Wysoki Senacie, w imieniu Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Środowiska chciałbym prosić Wysoki Senat o uchwalenie ustawy wraz z poprawkami przyjętymi przez komisje. Dziękuję bardzo.

Do spisu treści

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Bardzo dziękuję.

Proszę zostać, Panie Senatorze. Bardzo dziękuję za wyczerpujące omówienie prac Komisji Gospodarki Narodowej i Komisji Środowiska.

Czy państwo senatorowie mają ochotę zadać pytania? Pozwolą państwo, że ja pierwsza zadam pytanie, a potem poproszę panie i panów senatorów.

Mnie interesuje sprawa trzymiesięcznego vacatio legis, jeśli chodzi o nazewnictwo polskie, instrukcję w języku polskim. Prosiłabym o przybliżenie tej sprawy w kilku zdaniach.

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Wszystkie pozostałe przepisy wchodzą w życie z dniem wejścia w życie całej ustawy. Zgodnie z ustawą, także ustawą o języku polskim, jest obowiązek dotyczący wszelkich instrukcji. Chodzi o to, żeby wprowadzający na rynek polski mieli możliwość przygotowania tych instrukcji i żeby nie hamować wprowadzania na polski rynek baterii i akumulatorów. To jest jedyny powód, dla którego przesunięto termin dotyczący obowiązku załączenia instrukcji w języku polskim.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Z tego, co rozumiem, komisje uznały, że tłumacze nie zdążą przygotować odpowiednich tekstów. Tak?

(Senator Michał Wojtczak: Tak, to jest chyba jedyny powód.)

Stąd te trzy miesiące? Chodzi o to, żeby nie blokować wejścia w życie ustawy.

(Senator Michał Wojtczak: Tak jest.)

Dziękuję bardzo.

Pan senator Piotr Wach, a potem pan senator Bisztyga.

Proszę bardzo.

Do spisu treści

Senator Piotr Wach:

Czy pan senator sprawozdawca mógłby w kilku zdaniach powiedzieć, jaki jest aktualny stan zbierania i przetwarzania głównie akumulatorów, bo to jest największa masa w Polsce, na podstawie istniejących przepisów, to znaczy ustawy o odpadach?

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Ja przepraszam, ale skali tego zjawiska nie jestem w stanie określić. Być może przedstawiciel rządu będzie mógł odpowiedzieć na to pytanie. Ja nie potrafię, przepraszam bardzo.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Proszę, Stanisław Bisztyga.

Do spisu treści

Senator Stanisław Bisztyga:

Panie Senatorze, wszyscy, pan senator pewnie też, dostaliśmy takie piękne pismo od Stowarzyszenia Producentów i Importerów Baterii i Akumulatorów Małogabarytowych, w którym bardzo nas chwalą, piszą o maksymalnie prostym i efektywnym, a przy tym spójnym z ustawą o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym systemie, a szczególnie chwalą nas za wprowadzenie obowiązku prowadzenia zbiórki baterii przez sklepy o powierzchni powyżej 25 m2. Jak to wyegzekwować? Ja mam bardzo poważną wątpliwość, jak to zostanie wyegzekwowane. Podobnie nie bardzo wiem, jak można wyegzekwować obowiązek przekazywania baterii i akumulatorów bezpośrednio prowadzącemu zakład. Przecież tych, którzy będą zbierać, będzie wielu, tu się pojawi mnóstwo pośredników. To jest pierwsze pytanie. Ażeby tak łatwo panu sprawozdawcy nie poszło, będą następne.

Pytanie drugie. Ustawa określa obowiązki organów administracji publicznej. Wymienionych jest ich mnóstwo, jest i marszałek, i wojewoda, i główny inspektor ochrony środowiska, i Inspekcja Handlowa. Czy tu nie ma jakiegoś szumu informacyjnego i czy tu nie dochodzi do dublowania? Ten zbiera pieniądze, ten ma go kontrolować itd. Tego się najbardziej boję. Czy będą jeszcze jakieś przepisy wykonawcze, czy to po prostu będzie się jakoś tak samo toczyło?

I trzecie pytanie jest takie: czy mamy wiedzę, ile firm w tej chwili wprowadza do obrotu te akumulatory przenośne i przewoźne? Jaka to jest liczba? Ile jest podmiotów zbierających zużyte baterie i akumulatory? Mówił pan senator, że będziemy zmniejszać liczbę tych podmiotów. Jak będziemy zmniejszać, to do jakiej liczby?

I ostatnie. Wiem, że zakładów przetwarzających jest niedużo. Na palcach dwóch rąk można policzyć, ile ich jest. Czy one sobie dadzą radę z tym problemem? A może jest pomysł... Czy rząd - może to jest do rządu pytanie - ma wiedzę, że będą powstawały nowe, bo jednak recykling...

(Wicemarszałek Krystyna Bochenek: To jak rząd będzie, Panie Senatorze.)

No, może pan sprawozdawca, a może pan minister.

Chodzi o procesy recyklingu i odzysku.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Nie wiem, czy pan senator zdążył zapisać taką liczbę pytań. Ale bardzo proszę.

(Senator Stanisław Bisztyga: Mówiłem, że nie będzie łatwo.)

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Może od końca, a raczej zupełnie nie po kolei.

Nie ma obaw. Ja nie powiedziałem, że będziemy dążyć do zmniejszenia liczby punktów zbierania zużytych baterii. Mówiłem tylko o tym, że jedna z poprawek zmierza do uproszczenia obowiązków przedsiębiorców, którzy będą się tym zajmowali, do zmniejszenia obowiązków biurokratycznych związanych z wpisem do rejestru. I to właśnie ma nas uchronić przed zmniejszaniem się liczby tych punktów zbierania.

Nie potrafię odpowiedzieć, jaki jest obrót i jaki jest poziom wprowadzania tego na polski rynek. Podobne pytanie zadał wcześniej pan senator Wach. Nie potrafię podać takich danych liczbowych.

Obowiązki organów związane z realizacją ustawy. Każdy z organów, o których mowa - urząd marszałkowski, Inspekcja Ochrony Środowiska, urzędy wojewódzkie - ma inne obowiązki. Te obowiązki jednak się nie pokrywają, one dotyczą zupełnie czego innego. Urząd marszałkowski gromadzi środki przekazywane z opłat i wspiera kampanie edukacyjne; Inspekcja Ochrony Środowiska kontroluje i dysponuje wiedzą na temat tego, jaka jest liczba podmiotów dystrybuujących na polskim rynku baterie i akumulatory oraz przetwarzających je, poddających je recyklingowi; a wojewoda realizuje zadania kontrolne z zakresu prawidłowości wydatkowania środków pochodzących z tej opłaty w wysokości 0,1%, która ma być przekazywana na cele edukacyjne. A więc nie sądzę, że będzie tu szum. Po prostu każdy z organów będzie robił to, co do niego należy.

Nie wiem, czy na wszystkie pytania już... Aha, kwestia egzekucji, egzekwowania. Obowiązki wynikają z ustawy, więc prawdopodobnie tak, jak w przypadku każdej ustawy, i ta także przewiduje kary za nierealizowanie obowiązków.

A co do możliwości, to ustawa stwarza możliwość zbierania baterii także w małych punktach handlowych.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo.

Proszę, pani senator Jadwiga Rudnicka... przepraszam, Rotnicka.

Do spisu treści

Senator Jadwiga Rotnicka:

Drobiazg, Pani Marszałek.

Panie Sprawozdawco, ja w zasadzie mam dwa pytania. Mogłabym ich nie zadawać, gdybym była obecna na posiedzeniu komisji, której jestem członkiem, ale nie mogłam w nim uczestniczyć.

Pierwsze pytanie dotyczy zaakceptowanej przez komisję poprawki, która dotyczy art. 15 i wprowadza do tegoż artykułu ust. 3 w brzmieniu: "Minister właściwy do spraw środowiska może określić, w drodze rozporządzenia, poziomy wydajności recyklingu wyższe niż określone w ustawie, kierując się względami ochrony środowiska oraz rozwojem technicznym i naukowym". Jest to, powiedzmy, takie stwierdzenie dość chwytliwe, wychodzące jakoby naprzeciw zwiększeniu troski o ochronę środowiska, jednak mam pewne wątpliwości, czy jest to poprawka konstytucyjna, ponieważ stawia uprawnienia ministra wyżej niż uprawnienia obowiązującej ustawy, jeżeli ona wejdzie w życie. Ustawa mówi bowiem o minimalnych poziomach recyklingu, określając je jednoznacznie procentowo. Tak więc ja przynajmniej uważam, być może się mylę, że minister nie powinien być ponad stanowionym prawem. Gdyby tak było w istocie, to uważam, że poprawkę tę powinno się usunąć.

Drugie pytanie dotyczy proponowanego przeze mnie dodatkowego zapisu do art. 6, który jest takim słowniczkiem pojęć wprowadzonych w ustawie - co to jest bateria i akumulator, co to jest wprowadzający do obrotu baterie itd., itd. I, proszę państwa, jest art. 11 tejże ustawy nakładający obowiązek, w przypadku którego pan sprawozdawca mówił, iżby było vacatio legis dla pktu 1. Tak więc po trzech miesiącach wchodzi konieczność informacji w języku polskim. Ale pkt 2 mówi o rodzaju zamontowanych baterii lub akumulatorów. A w tym słowniczku nigdzie nie jest napisane, co to jest rodzaj baterii. Jest mowa o baterii przemysłowej, o baterii przenośnej, o baterii samochodowej. I tak: baterią przenośną będzie także jakieś ogniwo guzikowe. A w innym punkcie definiuje się, co to jest ogniwo guzikowe, prawda? Tak więc uważam, że powinien być także zdefiniowany rodzaj baterii. I taką poprawkę na posiedzeniu komisji, na którym byłam obecna, złożyłam. Nie uzyskała ona akceptacji.

Mam zatem pytanie albo do pana sprawozdawcy, albo do strony ministerialnej: skąd bierze się ta niechęć do zdefiniowania rodzaju baterii? Tym bardziej że, jeśli taka informacja nie zostanie podana lub jeżeli wprowadzający baterie poda błędną informację, to podlega karze grzywny do 50 tysięcy zł. Nie wiem, jak to z punktu widzenia projektodawców wyglądało.

Prosiłabym o odpowiedź na te dwa pytania. Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo, Pani Senator.

Proszę uprzejmie pana senatora.

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Dziękuję bardzo.

Jeżeli chodzi o pierwszą kwestię, dotyczącą upoważnienia ministra do określenia poziomu w drodze rozporządzenia oraz ewentualnie niekonstytucyjności, to odbyła się na ten temat dyskusja i Biuro Legislacyjne nie podtrzymało wątpliwości związanych z możliwą niekonstytucyjnością tego przepisu. Stąd on został utrzymany w takiej formie, w jakiej jest dzisiaj w naszym sprawozdaniu. Tyle mogę powiedzieć. Rzeczywiście pewne wątpliwości były, ale zostały rozwiane także przez przedstawiciela Biura Legislacyjnego.

Jeżeli chodzi o poprawkę, którą pani senator złożyła, dotyczącą rodzaju baterii, to, o ile pamiętam, słowniczek określa różne rodzaje baterii. Właśnie mówienie o bateriach przenośnych, akumulatorach itd. to jest mówienie o rodzajach baterii. Uznano, że te rodzaje baterii, które są wymienione w słowniczku, są wystarczające. Tak mógłbym na to odpowiedzieć.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Bardzo proszę, pani senator raz jeszcze.

Do spisu treści

Senator Jadwiga Rotnicka:

To znaczy, można tak to rozumieć, ale to jednoznacznie nie wynika, bo nigdzie w słowniczku nie ma słów "rodzaj baterii". Nie wiadomo, czy to ma być ołowiowo-jakaś, na przykład niklowa, czy to ma być bateria samochodowa. Ja nie wiem, jakie jest kryterium podziału i o jaki rodzaj baterii chodzi. Tutaj są wymienione de facto tylko trzy i czwarta, która mieści się w kategorii drugiej. A potem w załącznikach są jeszcze jakieś inne rodzaje, oznaczenia chemiczne, czy to jest ołów, czy to jest kadm, czy to jest nikiel itd. To nie jest jednoznaczne, a pociąga za sobą grzywnę do 50 tysięcy zł. Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Bardzo proszę.

Jest jeszcze kolejka, pan senator będzie też...

(Senator Jadwiga Rotnicka: Czy może pan senator wyjaśnić?)

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Potwierdzam, że tak jest, jak pani senator mówi, ale nic więcej nie mogę dodać.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Następne pytanie, tak?

Pan senator Ryszard Knosala, a potem pan senator Tadeusz Skorupa.

Do spisu treści

Senator Ryszard Knosala:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Panie Senatorze, chciałbym zapytać, czy na posiedzeniu komisji była mowa o systemie zbierania tych baterii i akumulatorów. Tak się akurat złożyło, że w biurze senatorskim w Opolu odwiedziło mnie parę osób, które, można powiedzieć, częściowo hobbystycznie, częściowo chyba zarobkowo, zajmowały się tym i zajmują. Jeśli chodzi o to zbieranie, to wynotowałem sobie z uzasadnienia do projektu ustawy, że on obecnie jest to 13%... To jest niedużo. Według tych informacji, które ja mam, ten system u nas w kraju opierał się głównie na zbieraniu przez młodzież, dzieci w szkołach. I te 13%... Nie wiem, jaka to jest skala, jaki jest udział w tych trzynastu procentach, ale z tych informacji, które mi się udało zebrać w biurze, wynika, że przynajmniej w województwie opolskim znaczna część zebranych baterii pochodzi właśnie ze zbiórek w szkołach organizowanych przez młodzież, dzieci. Z tego, co tutaj słyszałem, wynika, że teraz ten system zostanie dość gruntownie zmieniony. Ci, którzy do tej pory się tym zajmowali, mają duże obawy, że to, co było do tej pory, zostanie, jak to się mówi, mocno zachwiane, jeśli w ogóle nie runie, i na tym dopiero trzeba będzie zbudować ten nowy system. Czy była o tym mowa na posiedzeniu komisji? Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Proszę bardzo.

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

No, w jakiś w szczególny sposób nie dyskutowano na posiedzeniu komisji o systemie, ale on jest jakby zarysowany w treści ustawy. To obowiązkiem wprowadzającego baterie lub akumulatory na rynek jest zorganizowanie i sfinansowanie zbierania ich, czyli także zorganizowanie systemu, a więc zawarcie umów z przedsiębiorstwami, podmiotami, które już je zbierają, z istniejącymi przedsiębiorstwami, bądź takimi, które powstaną i będą zajmowały się także recyklingiem tych zużytych baterii i akumulatorów. Odpowiem wprost na pańskie pytanie: takich wątpliwości na posiedzeniu komisji nikt nie zgłaszał, w związku z tym nie były one dyskutowane.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

I teraz pan senator Skorupa.

Do spisu treści

Senator Tadeusz Skorupa:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Panie Senatorze, ja mam pytanie. Tu jest mowa o procentach, ile teraz jest zbieranych tych akumulatorów. Ustawa mówi konkretnie, że recyklingowi zostanie poddanych docelowo 65% czy też w innej grupie 75% tych baterii. Jak sobie ustawodawca, w tym wypadku komisja, rząd, wyobraża, co z pozostałymi akumulatorami, tymi czterdziestoma czy też trzydziestoma pięcioma procentami, które nie zostaną poddane recyklingowi? Czy będą zbierane po lasach, polach czy też zagajnikach? Czy znajdą się te akumulatory wyrzucone gdzieś do rzek czy jezior? Bo jest niebezpieczeństwo, że użytkownicy tych baterii po zużyciu będą się ich pozbywać, żeby nie robić sobie problemu. To jest dosyć niepokojąca sprawa. Czy nie ma możliwości, żeby docelowo zebrać i poddać recyklingowi 100% tych zużytych baterii? Dziękuję.

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Ustawa wyznaczyła progi, i to progi minimalne, które mamy osiągnąć w określonych terminach, ale wprowadzający baterie i akumulatory ma obowiązek zebrać każdą ich ilość. Oczywiście że jakimś zamiarem docelowym jest zebranie stu procent baterii. Nie ma takiej możliwości, żeby, powiedzmy, wyczerpał się limit 75% i następne baterie czy akumulatory nie były przyjmowane. Myślę, że większym zmartwieniem jest osiągnięcie tych poziomów wyznaczonych w ustawie, bo dzisiaj one są jest znacznie niższe. To są progi wynikające z dyrektywy unijnej mówiącej, że przynajmniej na takim poziomie musi to zostać zrealizowane. A te progi wyznaczone są między innymi po to, żeby ewentualnie od podmiotów, które nie wywiążą się z tego obowiązku, nie wykażą się odpowiednim poziomem odbierania tych zużytych baterii i akumulatorów, pobierać opłaty produktowe.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Czy ktoś z państwa chce jeszcze zadać pytanie?

Bardzo proszę, pan senator Piotr Wach.

Do spisu treści

Senator Piotr Wach:

Przepraszam, że zabieram głos jeszcze raz, ale chciałbym zapytać o sprawę, która wydaje mi się tu najbardziej dyskusyjna. Chciałbym zapytać, czy komisja rozważała pewien problem, mianowicie sprawę czynności zwanej przetwarzaniem, które będzie wymagane na odpowiednim poziomie, i zakładów przetwarzania zużytych baterii lub akumulatorów. Ponieważ jest to system obowiązkowy... Zbieranie sobie wyobrażam, ponieważ sprzedający, również dostatecznie duzi detaliści, będą musieli odbierać te baterie. A kto zapewni przetwarzanie, skoro za tym idą koszty? Tutaj żadnych rachunków, kosztów nie ma, nie widać systemu, który miałby dopłacać, zmuszać. To musi być system opłacalny. Masa jest olbrzymia, dlatego pytałem wcześniej o dotychczasowy stopień przetwarzania. Ja szacuję, że jeżeli chodzi o akumulatory samochodowe, to rocznie podlegają wymianie dwa miliony sztuk. Jest to olbrzymia liczba. Jeżeli przetwarzanie będzie procesem opłacalnym, to przedsiębiorców będzie wielu, a jeżeli nie będzie to opłacalne, a tu nie widać żadnego mechanizmu, który by to zapewniał, to nie wiadomo, jak to się będzie odbywało. Składowanie jest dopuszczalne zgodnie z tą ustawą tylko przez jeden rok. Czy ta kwestia była podnoszona podczas dyskusji na posiedzeniu komisji?

(Senator Michał Wojtczak: Można, Pani Marszałek?)

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Oczywiście, bardzo proszę.

Do spisu treści

Senator Michał Wojtczak:

Panie Senatorze, ta kwestia została rozstrzygnięta w art. 27 ustawy, który mówi, że wprowadzający baterie lub akumulatory jest zobowiązany do zorganizowania i sfinansowania zbierania, przetwarzania, recyklingu i unieszkodliwiania zużytych baterii i zużytych akumulatorów oraz właściwego gospodarowania zużytymi bateriami i zużytymi akumulatorami. Czyli ten obowiązek sfinansowania spoczywa na wprowadzających baterie i akumulatory na rynek.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję uprzejmie.

Nikt więcej nie chce zadać pytania.

Dziękuję, Panie Senatorze.

(Senator Michał Wojtczak: Dziękuję bardzo.)

Projekt tej ustawy został wniesiony przez rząd.

Do prezentowania stanowiska rządu w toku prac parlamentarnych został upoważniony minister środowiska. Jest z nami podsekretarz stanu, pan minister Bernard Błaszczyk.

Czy pan minister chce zabrać głos?

Proszę bardzo.

Do spisu treści

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk:

Pani Marszałek! Wysoki Senacie!

Chciałbym odpowiedzieć na niektóre pytania, żeby mieć taką pewność, że wszyscy państwo otrzymali odpowiedź.

Jeżeli chodzi o sprawę, którą poruszył pan senator Wach, dotyczącą stanu zbierania akumulatorów, to jest to 13%, tak jak już odpowiadał chyba pan senator Skorupa. No, istotnie nie jest to dużo. Ale od razu odpowiem na drugie pytanie, dotyczące systemu. W tej chwili system działa w oparciu o dwa zakłady: Zakład "Orzeł Biały" w Brzezinach na Śląsku i Baterpol. Te dwa zakłady w zupełności wystarczają w naszym systemie, nie ma problemu, nie trzeba nic tworzyć dodatkowo. Mało tego, mają wolne moce produkcyjne, są w stanie zrobić... Tak że nie ma tej obawy, że nie będzie... wręcz przeciwnie, martwią się, żeby te akumulatory nie były wywożone za granicę.

Jeżeli chodzi o sprawę, którą poruszyła pani senator Rotnicka, sprawę definicji rodzaju baterii i rodzaju akumulatorów, to trzeba powiedzieć, że problem jest nie w tym układzie, o którym pani mówiła. My musimy zrobić to tak, jak jest w dyrektywie, to jest pierwsza sprawa. W związku z tym podział tych baterii jest dwojaki: pierwszy to są baterie samochodowe, przemysłowe itd., to jest jeden podział; drugi podział jest związany ze składem. I tylko w ten sposób można je dzielić. Ten podział, który pani proponowała, być może jest czytelniejszy, ale spowodowałby, że nasz przedsiębiorca wprowadzający nie mógłby się starać o żadne dodatkowe środki, nie mógłby występować... krótko mówiąc, nie spełniałby wymogów dyrektywy. Stąd tak restrykcyjnie potraktowała to komisja, przyjmując, że nie może na to odpowiedzieć...

Kolejna sprawa, poruszona przez pana senatora Knosalę, to system zbierania akumulatorów. Szanowni Państwo, on jest stosunkowo prosty i czytelny. Pierwsza sprawa, to jest punkt odbioru, sklep. Czemu poszliśmy w tym kierunku, dlaczego sklepy? Tak jak pan powiedział, istotnie, najwięcej baterii zbierało się w szkołach, szkoły były tym głównym elementem, itd. I teraz chcę powiedzieć o tym, co ostatnio również państwo senatorowie mogli zauważyć we wszystkich środkach przekazu, czyli o tym, co się dzieje na przykład z baterią telefoniczną, tą, którą mamy w telefonach komórkowych. Mamy czterech wprowadzających głównych operatorów. Nikt nie chciał zbierać starych telefonów. Rozpoczęliśmy dyskusję po to, żeby zaczęto zbierać, a mamy ponad czterdzieści milionów użytkowych telefonów i olbrzymi problem związany z bateriami. Ale w tej chwili połączyli się i zaczęto wspólnie prowadzić i kampanię promocyjną, i działania. I mam nadzieję, że do tego doprowadzimy. Chcielibyśmy, żeby każdy, kto kupuje akumulator, miał jak najbliżej. A gdzie on ma najbliżej? Do sklepu. Stąd ta opłata depozytowa: nie masz, możesz w ciągu trzydziestu dni przynieść ten akumulator i dostaniesz zwrot tych pieniędzy, dostaniesz 30-50 zł, bo taka jest mniej więcej cena tego depozytu. A odbiór ze sklepu musi przeprowadzić zbierający i przekazać to później do zakładu przetwarzania. Myślę, że ten system jest jak najbardziej szczelny. Mało tego, wydaje się również, że ten system zbierania zapewnia nam bezpieczeństwo ekologiczne w kraju.

Pan senator Skorupa podniósł sprawę poszczególnych akumulatorów i procentów, które się uzyskuje. Tak się składa, że jest to jedna z nielicznych rzeczy, w przypadku której my spełniamy te wymogi, te 65%, my w przypadku kwasowo-ołowiowych mamy w tej chwili prawie 90%. Jeżeli chodzi o kadmowe to jest to 75% i również nie mamy tego problemu. Mamy problem z alkalicznymi i w tym zakresie uwaga pana senatora, że to jeszcze wymaga poprawienia, jest jak najbardziej słuszna i zasadna.

Pani Marszałek, to byłyby mniej więcej wszystkie pytania, które zostały przedstawione przez Wysoki Senat.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Pan senator Ryszard Knosala.

Do spisu treści

Senator Ryszard Knosala:

Dziękuję bardzo.

Panie Ministrze, czy mógłbym poprosić o parę słów na temat tego, jak to wygląda w innych państwach? Ja sobie wynotowałem tutaj takie państwa, jak Belgia, Szwecja czy Austria, które przodują w zbieraniu baterii, prawdopodobnie mają jakieś dobre metody. Czy można by te metody przenieść na polski grunt? Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Proszę.

Do spisu treści

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk:

Bardzo trudno mi będzie odpowiedzieć, Panie Senatorze, bo nie mam tej wiedzy, której pan być może oczekiwałby ode mnie. Ale jest jedna podstawowa sprawa: w tych krajach jest inny rodzaj kultury nabywania itd., a my w tej chwili to jak gdyby nadrabiamy. Proszę popatrzeć, że ileś tam lat wstecz były kłopoty z nabyciem zwykłego akumulatora, proszę zobaczyć, jak dużym problemem było znalezienie odczynników, żebyśmy potem mogli go zabezpieczyć. Czyli troszeczkę z innego poziomu startujemy. W tej chwili już nikt nie szuka starego akumulatora, już mało kto go ładuje, robi się to w inny sposób, kupuje się nowy. I to jest według mnie jak najbardziej słuszna droga. Cały system, który u nas jest, jest systemem obecnie wystarczającym. Jednak ja się zgadzam, że my musimy znacznie rozszerzyć ten zasób. Stąd te sklepy i ta propozycja, żeby każdy miał jak najbliżej, żeby mógł jak najwięcej... A druga kwestia to jest kwestia odbioru, bo chodzi o to, żeby, czego szczególnie się boimy, odczynniki znajdujące się w akumulatorach nie były wylewane i nie podwyższały stopnia skażenia środowiska. Generalnie można powiedzieć, że to są kraje wzorcowe, do których możemy się dostosowywać. Pan nie wymieniał Niemiec, a Niemcy również mają bardzo wysoki poziom w tym zakresie. Tylko tak mogę w tej chwili odpowiedzieć.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

I pani senator Jadwiga Rotnicka.

Do spisu treści

Senator Jadwiga Rotnicka:

Ja mam ogromną prośbę. Czy mógłby pan się ustosunkować do tego zapisu art. 15, który mówi o uprawnieniach ministra tworzącego rozporządzenie o poziomie utylizowania tych materiałów?

Do spisu treści

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk:

Chcę powiedzieć, że generalnie ten zapis jest zapisem bardzo pomocnym w przypadku, gdy będziemy chcieli... Tu jest fakultatywność, tu nie ma obowiązku, że my musimy wydać to rozporządzenie. Być może w niektórych fragmentach... Zapis jest zapisem przyszłościowym i ewentualnie może być zastosowany. Ja tylko w ten sposób odpowiem.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Czy ktoś jeszcze z państwa senatorów chce zapytać?

Proszę, pan senator Władysław Ortyl.

Do spisu treści

Senator Władysław Ortyl:

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek, ja chciałbym pana ministra zapytać, jak wygląda u nas problem akumulatorów, które przekraczają dopuszczalną zawartość kadmu i rtęci.

Do spisu treści

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk:

To, co to rozróżnia i powinno być, to jest właśnie ten zapis, który to dzieli i ustala dodatkowe zapisy, które są tu podane i będą używane w przypadku poszczególnych akumulatorów. Ja w tej chwili nie jestem w stanie opowiedzieć szczegółowo, ile tego jest. Tak jak powiedziałem, to jest dość trudne do wyszacowania w taki sposób. Dopiero sprawozdawczość itd. powinna nam dać pełen obraz. Nie odpowiem panu senatorowi dokładnie, jak to wygląda. Ja mogę operować ogólnymi liczbami i tylko takimi, a to jest zresztą napisane w uzasadnieniu, tak że nie chciałbym tego powtarzać.

Do spisu treści

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Czy jeszcze ktoś ma pytanie? Nie. Dziękuję bardzo.

Dziękuję, Panie Ministrze.

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk: Dziękuję bardzo.)

Otwieram dyskusję.

W tej chwili jedna osoba jest zapisana do wygłoszenia swego wystąpienia z trybuny, a pan senator Andrzej Grzyb złożył wystąpienie do protokołu.

Proszę, pani senator Jadwiga Rotnicka.

Do spisu treści

Senator Jadwiga Rotnicka:

Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Panie Ministrze!

Ja nie mam prawa złożyć poprawki, która by usuwała zapis wnoszonego w stanowisku komisji art. 15 ust. 3, bo go po prostu nie ma w ustawie, gdyż to jest dopiero propozycja stworzenia go. Wszakże apelowałabym do pań i panów senatorów, iżby takiego zapisu nie wprowadzać. W tej chwili mamy zbiórkę czy utylizację na poziomie 13%, a mamy dojść do 65%, dyrektywa mówi o tym, że trzeba weryfikować te poziomy. Co do wszystkiego zgoda. Jednakże nie chciałabym się zgodzić z tym, iżby minister miał prawo wydawania rozporządzeń zmieniających zapisy ustawy. To musi zrobić ciało ustawodawcze. W związku z tym apeluję, bo poprawki złożyć nie mogę.

Jeżeli chodzi o problem tego rodzaju baterii, to nie będę kruszyć kopii, aczkolwiek uważam, że zapis jest nie w pełni precyzyjny. Dziękuję bardzo.

Do spisu treści

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję.

Czy jeszcze ktoś chce zabrać głos w dyskusji? Nie ma takiej osoby. Dziękuję.

Zamykam dyskusję.

Informuję, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.

Chcę jeszcze zapytać, czy pan minister chciałby ustosunkować się do przedstawionych wniosków?

(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska Bernard Błaszczyk: Dziękuję bardzo.)

Został zgłoszony jeden wniosek.

Informuję raz jeszcze, że będziemy głosować pod koniec posiedzenia Senatu.

Oczywiście proszę Komisję Gospodarki Narodowej oraz Komisję Środowiska o ustosunkowanie się do wniosku i przygotowanie wspólnego sprawozdania.

Panie i Panowie Senatorowie! Jutro obrady rozpoczniemy...

(Głos z sali: A wojskowość?)

Za momencik powiem, Panie Senatorze.

Jutro obrady rozpoczniemy od rozpatrzenia punktu dwudziestego drugiego porządku obrad: drugie czytanie projektu uchwały w sprawie uczczenia pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Następnie powrócimy do rozpatrywania kolejnych punktów porządku, zgodnie z ich kolejnością.

(Głos z sali: Komunikaty.)

Komunikaty, ponieważ chciałam bardzo przeprosić panów... Mamy jeszcze dwadzieścia minut, tak?

(Głosy z sali: Zdążymy.)

(Głos z sali: Dalej.)

Proszę bardzo, skoro państwo sobie życzą, to w takim razie przystępujemy do rozpatrzenia... Przepraszam bardzo, bo są jeszcze jakieś sugestie.

Proszę uprzejmie o chwilę przerwy.

(Rozmowy na sali)

Do spisu treści

Przystępujemy do rozpatrzenia punktu trzynastego porządku obrad: stanowisko Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz niektórych innych ustaw.

Ustawa jest w druku nr 480, a sprawozdanie komisji w druk nr 480A.

Proszę pana senatora Andrzeja Owczarka o przedstawienie stanowiska Komisji Obrony Narodowej.

Do spisu treści

Senator Andrzej Owczarek:

Dziękuję bardzo, Pani Marszałek.

Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo!

Przede mną bardzo trudne zadanie, abym krótko omówił ustawę tak ważną, ustawę, która stanowi fundament dla budowy armii nowoczesnej, godnej dwudziestego pierwszego wieku. Dlatego tak trudno mi będzie omówić tę ustawę, która jest przedłożeniem rządowym, uchwalonym przez Sejm 5 marca, w dużym skrócie. Wobec tego może w punktach te najważniejsze rzeczy przedstawię, a o dyskusji powiem bardzo krótko.

Ustawa wprowadza możliwość pełnienia zawodowej służby wojskowej przez żołnierzy posiadających obywatelstwo polskie i obywatelstwo innego kraju, co do tej pory nie było możliwe. Decyduje również o tym, że realizacja zadań spełnianych przez siły zbrojne jest oparta na stałej służbie zawodowej i służbie kontraktowej, która może trwać łącznie do dwunastu lat.

(Rozmowy na sali)

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Przepraszam, Panie Senatorze

Proszę o spokój, ponieważ przeszkadzamy panu senatorowi sprawozdawcy.

Przepraszam, Panie Senatorze.

Do spisu treści

Senator Andrzej Owczarek:

Kolejna zmiana polega na decentralizacji decyzji dotyczących wyznaczania na stanowiska służbowe dowódców i odwoływania z nich.

Kolejna zmiana dotycząca korpusu podoficerów zawodowych i żołnierzy zawodowych pozwala na awans poziomy w tych korpusach, tworząc cztery klasy kwalifikacyjne.

Kolejna zmiana jest spowodowana zwiększeniem liczby kobiet służących w siłach zbrojnych. Do tej pory jeżeli kobieta była na urlopie wychowawczym, to blokowała etat w jednostce, w której służyła. Odtąd będzie wprowadzona zasada, że w pierwszym roku urlopu wychowawczego jest ta blokada etatu, ale po roku przechodzi się do rezerwy ministra obrony narodowej, w związku z czym kogoś na ten etat będzie można przyjąć.

Zwiększono katalog uprawnień w zakresie świadczeń stomatologicznych i szczepień ochronnych. Wprowadzono, o ile chodzi o żołnierzy i podoficerów zawodowych, możliwość otrzymywania dodatku motywacyjnego.

Inne ważne zmiany, proszę państwa, polegają na tym, że zmieniono przepisy określające kompetencje do powołania do służby wojskowej, określono organy wyznaczające na stanowiska służbowe i zwalniające z nich.

Sprawą dość dyskusyjną, były o tym artykuły w prasie, jest to, iż obniżono wymagania kwalifikacyjne dla osób ubiegających się o powołanie do zawodowej służby wojskowej. Dotyczy to zarówno szeregowych, podoficerów, jak i oficerów.

Wydłużono możliwość pozostawania przez dwie kadencje w rezerwie kadrowej dla żołnierzy służących w strukturach organizacyjnych międzynarodowych sił wojskowych na podstawie indywidualnego kontraktu.

Ważny postulat, dawno oczekiwany, to możliwość uznania w siłach zbrojnych stopni uzyskanych w Policji, BOR, PSP i innych służbach mundurowych, co otworzy dla wojska możliwość pozyskiwania doświadczonych specjalistów.

Zmieniono zasady kadencyjności. Do tej pory poza kilkoma stanowiskami dowódca mógł być tylko jedną kadencję w tej samej jednostce. Obecnie na podstawie tej ustawy przedłużono ten okres do dwóch kadencji, czyli do sześciu lat.

Wydłużono do 2015 r. okres dochodzenia do zgodności posiadanego stopnia wojskowego z zajmowanym stanowiskiem służbowym w korpusie podoficerów. W tej chwili osiągnięto dopiero 47% zgodności.

Zmiana ważna, wprowadzona przez Sejm, to zmiana pozwalająca na pełnienie służby wojskowej przez żołnierzy, którzy wskutek wypadku lub choroby powstałej podczas wykonywania zadań związanych ze służbą wojskową doznali trwałego uszczerbku na zdrowiu. Umożliwi to nowa kategoria zdrowotna: zdolny do służby wojskowej z ograniczeniami. Będzie to dotyczyć żołnierzy, którzy już wcześniej doznali takiego uszczerbku i musieli przejść do rezerwy, jeżeli wyrażą chęć powrotu do wojska.

Prace komisji długo trwały i były bardzo solidne. Wprowadziliśmy trzydzieści osiem poprawek, z tym że olbrzymia ich większość to poprawki legislacyjne, doprecyzowujące. Tylko kilka jest takich, które mają charakter merytoryczny. Na przykład poprawka, która mówi o tym, że minister obrony narodowej musi w drodze rozporządzenia opublikować wzór dokumentów ewidencyjnych, czy poprawka, która rozszerza katalog świadczeń stomatologicznych dla żołnierzy zawodowych. I jest jeszcze oprócz tego wniosek mniejszości.

Jak mówiłem, proszę państwa, jest to ustawa fundamentalna. Ja prosiłbym państwa senatorów o przyjęcie tej ustawy wraz z poprawkami. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze. Wiem, że chciał pan szerzej omówić ustawę, ale mamy taką sytuację, że musimy się skracać.

Bardzo proszę teraz pana senatora Macieja Klimę, sprawozdawcę mniejszości Komisji Obrony Narodowej, o przedstawienie wniosku mniejszości.

Do spisu treści

Senator Maciej Klima:

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Chcę zarekomendować wniosek mniejszości. Wniosek dotyczy zmian w art. 1 w pkcie 19, a konkretnie organów właściwych do wyznaczania na stanowiska służbowe i zwalniania z tych stanowisk żołnierzy zawodowych.

We wniosku proponujemy zmiany w wyznaczaniu na stanowiska służbowe oraz zwalnianiu z nich w zakresie decyzji, które podejmują: minister obrony narodowej, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódcy rodzajów sił zbrojnych, dowódcy korpusów, okręgów, komendanci wojskowych uczelni, dowódcy dywizji, flotylli, brygady, skrzydła, pułku, rektorzy - komendanci wojskowych uczelni oraz dyrektor departamentu Ministerstwa Obrony Narodowej właściwy do spraw kadr.

Proszę Wysoką Izbę o pozytywne ustosunkowanie się w czasie głosowania do tego wniosku. Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję uprzejmie.

Czy państwo senatorowie mają pytania do sprawozdawców? Nie widzę zgłoszeń, nie ma pytań.

Projekt tej ustawy został wniesiony przez rząd. Do prezentowania stanowiska rządu w toku prac został upoważniony minister obrony narodowej. Witamy pana ministra Czesława Piątasa, sekretarza stanu.

Witamy, Panie Ministrze, dzień dobry. Czy pan minister pragnie zabrać głos w sprawie rozpatrywanej ustawy i przedstawić stanowisko rządu?

Do spisu treści

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Obrony Narodowej Czesław Piątas:

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek! Wysoka Izbo!

Zależy nam bardzo na tej ustawie. Tak jak pan senator sprawozdawca to przedstawił, ona jest fundamentem budowy nowoczesnych zawodowych sił zbrojnych. Ufamy, że zostanie przez Wysoką Izbę uchwalona. Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Bardzo dziękuję, Panie Ministrze.

Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zadać pytanie panu ministrowi?

Tak. W takim razie musimy tu poprosić pana ministra, chyba że będzie na tyle krótkie...

(Senator Tadeusz Skorupa: Krótkie.)

Bardzo proszę.

Do spisu treści

Senator Tadeusz Skorupa:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Panie Ministrze, ja mam jedno krótkie pytanie. Co jest przyczyną tego, że do służby zawodowej kontraktowej dopuszcza się żołnierzy bez odpowiedniego wykształcenia? Czy dzieje się tak z braku naboru żołnierzy do tych służb, czy też z jakiejś innej przyczyny te standardy są obniżone? Skoro mamy społeczeństwo oparte na wiedzy i skoro, jak się pan przed chwilą wyraził, służby muszą być wysoko wyszkolone, odpowiednio wykształcone, to jaka jest przyczyna, że dopuszcza się obniżone wymagania co do wykształcenia? Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo.

Proszę o równie krótką odpowiedź.

Do spisu treści

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Obrony Narodowej Czesław Piątas:

Dziękuję bardzo.

Pani Marszałek, Wysoka Izbo, ja bym nie określał tego jako obniżone kryteria, Ja bym to określił jako kryteria, które znajdują pełne uzasadnienie i odzwierciedlenie w tym, czego my oczekujemy.

Oczekujemy od kandydatów na szeregowych zawodowych, ażeby mieli wykształcenie na poziomie gimnazjum. Od podoficerów - żeby mieli wykształcenie średnie. Od kandydatów na oficerów - żeby mieli wykształcenie wyższe, minimum na poziomie inżynier licencjat. Ale my nie wykluczamy absolutnie tego, żeby mógł do nas przychodzić oficer z wykształceniem magisterskim. To jest podyktowane tym, że my wtedy kandydatów na oficerów prawie o dwa lata krócej szkolimy, czyli niższe są koszty szkolenia. Ponadto my zakładamy uzyskanie tytułu magistra przez oficera przed wyznaczeniem go na stanowisko majora. A więc jest to jak gdyby droga ustawicznego kształcenia: podporucznik - minimum inżynier licencjat, major - magister, i oczywiście jeszcze wykształcenie wojskowe. Dając szeregowym ten wymóg, że ma to być o jeden stopień poniżej matury, dajemy im zachętę do tego, żeby uzyskując wykształcenie średnie, stawali się kandydatami do szkół podoficerskich. A więc chcemy zachęcić wszystkich do tego, ażeby w czasie służby szkolili się, zdobywali także wyższe wykształcenie ogólne i żeby była możliwość przechodzenia z jednego korpusu do drugiego.

Wysoka Izbo! Pragnę także podkreślić, że zależy nam bardzo na absolwentach wyższych uczelni technicznych, a większość z nich kończy naukę z tytułem inżyniera, niekoniecznie magistra. Oni bardzo dobrze wykonują swoje zadania w siłach zbrojnych. W przyszłości ci najlepsi, jeżeli będą awansowali na stanowiska majora i wyżej, będą uzupełniać to wykształcenie. Jest to, jak uważamy, normalna droga. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę, pan senator Zając.

Do spisu treści

Senator Stanisław Zając:

Panie Ministrze, istotnie ta sprawa jest fundamentalna, jeżeli chodzi o trwający, przeprowadzany czy przygotowywany proces profesjonalizacji armii. Chodzi mi o taką kwestię. Mianowicie, jak pan minister ocenia, patrząc na ważne zadania, które wynikają z tej ustawy, a jednocześnie na cięcia budżetowe, które są przewidywane w resorcie obrony narodowej, możliwość realizacji tej ustawy w trwającym procesie profesjonalizacji, przy tak szczupłych środkach?

I jeszcze jedno krótkie pytanie. Otóż w ustawie dotychczasowej było stwierdzenie, że żołnierzem zawodowym może być osoba posiadająca wyłącznie obywatelstwo polskie. W tej chwili nastąpiła bardzo istotna zmiana, bo nie ma, i chyba słusznie, tego stwierdzenia "wyłącznie". Jak pan minister widzi możliwość odbywania służby w Wojsku Polskim przez osoby, no, mówmy wprost, o podwójnym obywatelstwie?

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Proszę o odpowiedź, Panie Ministrze.

Do spisu treści

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Obrony Narodowej Czesław Piątas:

Dziękuję bardzo.

Panie Przewodniczący! Wysoka Izbo!

Jeżeli chodzi o środki finansowe na pokrycie zobowiązań wynikających z tej ustawy, to ona nie generuje dodatkowo dużych środków, dlatego że my zwiększamy w strukturze kadry zawodowej liczbę żołnierzy posiadających najniższe stopnie wojskowe, natomiast delikatnie zmniejszamy w strukturze sił zbrojnych liczbę oficerów, a uposażenie oficera jest zdecydowanie wyższe. A więc tutaj nie mamy jakichś wątpliwości co do tego, czy pokryjemy potrzeby. Ustawa ta co prawda wprowadza zachęty do długotrwałej służby wojskowej poprzez określone dodatki za wysługę lat, ale bardzo nam zależy na tym, żeby żołnierz jak najdłużej służył, żeby jak najpóźniej przechodził do zasobu emerytów, kiedy trzeba mu będzie płacić świadczenie emerytalne.

Odpowiadając na pytanie pana przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej, pana senatora Zająca, chcę powiedzieć, że dając możliwość służby w Wojsku Polskim obywatelom polskim posiadającym także obywatelstwo innego państwa, chcemy dostosować się do nowoczesnego sposobu postrzegania współpracy i współdziałania, a także tego, co robią nasi obywatele, pracując czy też wyjeżdżając i mając obywatelstwo innego państwa. Głównie chodzi nam o tych, którzy są dzisiaj w państwach, które są członkami Unii, szczególnie tych, które są członkami NATO. Zależy nam na tym, żeby ktoś, kto uzyska doświadczenie i wykształcenie za granicą, kto posiada obywatelstwo innego państwa, ale jest obywatelem polskim i przejdzie cały bardzo skrupulatny egzaminu weryfikacji oraz uznania go za przydatnego dla naszej służby, miał w wojsku taką możliwość. Dziękuję.

Do spisu treści

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Bardzo dziękuję panu senatorowi za pytanie, a panu ministrowi za odpowiedź.

(Senator Stanisław Zając: Dziękuję bardzo.)

Więcej pytań nie ma. Dziękuję bardzo.

Otwieram dyskusję.

Zapraszam pana senatora Stanisława Bisztygę, a potem pana senatora Macieja Grubskiego.

Pan senator Zając złożył przemówienie do protokołu.

I jeszcze pół minutki...

Pan senator Andrzej Owczarek złożył wniosek o charakterze legislacyjnym na piśmie.

Proszę uprzejmie.

Do spisu treści

Senator Stanisław Bisztyga:

Pani Marszałek! Wysoki Senacie!

Wyszedłem naprzeciw postulatom i nie zgłosiłem żadnego z czterdziestu jeden przygotowanych pytań; miałem możliwość uczestniczyć w dyskusji na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej. Pozwolę sobie za to, ponieważ nie przepisałem wystąpienia, a nie mogę go złożyć w takiej formie, zrobić skrócone wystąpienie z trzech stron. Proszę spojrzeć na zegarki; to będzie trwało minutę czterdzieści siedem sekund.

Rozwiązania prawne proponowane w projekcie ustawy o zmianie ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, wprowadzone w celu zapewnienia właściwego wykorzystania zasobów kadrowych profesjonalnych sił zbrojnych, stanowią podstawowe ramy nowej formuły zawodowej służby wojskowej. Podczas trwania III kadencji Sejmu skrócony został czas obowiązkowej służby wojskowej do dwunastu miesięcy, podczas IV kadencji - do dziewięciu. Dzisiaj obowiązkową służbę wojskową zastępujemy profesjonalną armią zawodową.

Proponowane Wysokiej Izbie zapisy stanowią w moim przekonaniu rozwiązania optymalne. Zapewniają niezbędną stabilizację wykonywania służby, a także sprawne reagowanie na nowe okoliczności pojawiające się w procesie transformacji. W chwili obecnej stworzenie rozwiązań prawnych dla nowej formuły funkcjonowania sił zbrojnych to wyzwanie niemal pionierskie. Życie z całą pewnością zweryfikuje nasze dokonania legislacyjne. Trzeba mieć świadomość, że warunki wprowadzenia w życie proponowanych regulacji wyznaczy również sytuacja ekonomiczna. Już teraz należy dokonać gruntownego przeglądu przewidywanych kosztów przedsięwzięcia i dokładać starań, aby proces profesjonalizacji armii przebiegał w sposób niezakłócony.

Gorąco rekomenduję Wysokiej Izbie przyjęcie przedmiotowego projektu ustawy. Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

To my dziękujemy, Panie Senatorze.

I pan senator Maciej Grubski, proszę.

Do spisu treści

Senator Maciej Grubski:

Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Państwo!

(Wicemarszałek Krystyna Bochenek: O, już jest pan, a ja szukam pana senatora...)

Jeśli chodzi o obywatelstwo, to oczywiście można przytoczyć przypadek z ministerstwa pana Szeremietiewa; w końcu pan Farmus posiadał chyba kilka paszportów i to wtedy funkcjonowało. Nie było to oczywiście zgodne z ustawą, którą dzisiaj rozpatrujemy. Ale również takie przypadki były w historii naszego państwa.

Dzisiejsza konferencja pana ministra Dorna - państwo, którzy mieli okazję to oglądać, wiedzą, że dotyczyła głównie wypadku samolotu Bryza, ale nie o tym chcę mówić - zawierała również taką wypowiedź, w której pan marszałek powiedział, jeżeli chodzi o dzisiejszą sytuację, o to, co realizujemy w ramach MON, że żadna profesjonalizacja nie wystąpiła, tylko tak naprawdę zaniechanie poboru. Ja się kompletnie nie zgadzam z tą opinią i uważam, że ona jest w jakimś sensie szkodliwa z punktu widzenia tego, co MON przeprowadza. Wydaje mi się, że osoby myślące tak, jak pan marszałek Dorn, określają dzisiaj sytuację tak, że było źle i jest coraz gorzej. Ja odwracam to i mówię, że mieliśmy kiedyś bardzo złą sytuację, a dzisiaj mamy bardzo przyzwoitą. Nie odnosi się to dzisiaj do finansów, do zobowiązań finansowych, które będą spoczywały na barkach Ministerstwa Obrony Narodowej, ale mówię o rozwiązaniach prawnych. Tutaj idziemy w jak najlepszym kierunku. Sukcesem tego rządu jest podejście do profesjonalizacji naszej armii. W wystąpieniach dotyczących tych mniejszych kawałków ustaw mówiłem wcześniej o tym, że dobrze, iż rząd pana premiera Donalda Tuska i całe kierownictwo Ministerstwo Obrony Narodowej nie wsłuchało się w te głosy, które mówiły tak naprawdę: "cofnijmy się i zróbmy dalszy nabór, jeżeli chodzi o służbę wojskową, tak jak to do tej pory było", tylko wykonano ten ruch. Tak naprawdę przepisy są dostosowywane do tego, aby od 1 stycznia 2010 r. zaczęła funkcjonować bardzo profesjonalna armia. I dzisiaj już widać sukcesy, jest zainteresowanie ludzi tym, aby funkcjonować w tej nowej armii na nowych zasadach, na zasadach kontraktu czy na zasadach tej pełnowymiarowej umowy na czas określony.

Dobre relacje z Komisją Obrony Narodowej spowodowały, że oczywiście my, wsłuchując się w te głosy, w tę dyskusję, o której mówił pan przewodniczący, pan sprawozdawca Owczarek... Ja przynajmniej tak do tego podchodziłem, że to państwo z MON będą realizowali tę ustawę i tak naprawdę to ubranie musi być tak skrojone, żeby to im do końca pasowało. Nasze uwagi również w jakimś sensie zostały poparte, także przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Myślę, że konsensus w tej sprawie da możliwość tego, żeby ta ustawa dobrze zafunkcjonowała. Zmiany tam proponowane tak naprawdę są zmianami w jakimś sensie rewolucyjnymi. Są zmianami, które usprawniają, które powodują czytelność, przejrzystość, dają możliwość awansu, która do tej pory była w jakimś sensie w tej armii... No, odbywało się w tej armii jakby blokowanie na pewnym etapie. Ktoś, kto szedł do wojska, tak naprawdę nie wiedział, na jakim etapie zakończy karierę, na jakim poziomie kierownictwa określonej jednostki czy z jakim stopniem wojskowym. Dzisiaj ta sytuacja jest w pewnym sensie planowana, od początku to się projektuje, zgodnie z tą ustawą dokonuje się pewnych ocen. Prowadzi to do tego, że sytuacja będzie bardziej czytelna i większa będzie mobilizacja do tego, aby podnosić swoje kwalifikacje.

Odniosę się do tego, co mówił już wcześniej pan senator Owczarek, do kwestii służby stałej, służby kontraktowej, zrównania stopni. To jest bardzo ważne. Mieliśmy w Polsce sytuację, w której funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, przechodząc na przykład do armii, nie mógł uzyskać niejako równowartości tego stopnia. Jeżeli jest wartościowym człowiekiem, to dzisiaj uzyska stopień na takim poziomie, jaki będzie ustalony w rozporządzeniu, odpowiedni do funkcjonowania w ramach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Kolejne sprawy to kwestia indywidualnych prognoz w tym modelu przebiegu służby, czyli to, co powoduje, że ktoś cały czas myśli o tym, jak będzie się rozwijała kariera poszczególnych żołnierzy, równy dostęp do stanowisk, kwestie klasyfikacyjne. Bardzo ważna sprawa to przywiązywanie wagi do sprawności fizycznej jako jednego z ważniejszych elementów funkcjonowania w polskiej armii, do tego bezpłatne badania profilaktyczne. To jest coś, co jest istotą tej ustawy, w skrócie tak można to przedstawić.

Jeszcze jedna sprawa, która została tu poruszona między innymi przez nieobecnego już pana senatora Skorupę, chodzi mi o bodajże wczoraj przedstawioną opinię pana generała Kozieja, bardzo szanowanej osoby, jeżeli chodzi o wypowiedzi, o myślenie o polskiej armii. Otóż ja się kompletnie nie zgadzam z tą opinią pana generała Kozieja. Tak naprawdę doprowadziłoby to do tego, że znowu tworzylibyśmy getta dla określonej sytuacji. Niech dzisiaj ta osoba, która... Licencjat jest normalną formą wykształcenia wyższego, skończenie szkoły średniej bez matury jest określoną formą wykształcenia. Ci ludzie to może być naprawdę dobry narybek, na odpowiednim poziomie, to mogą być ludzie bardzo zdolni, ludzie, którzy chcą robić karierę wojskową, przeć do przodu. A jeśli chodzi o to, co powiedział pan generał, co powiedział pan minister, to może być tak, że oni cały czas będą pod naporem potrzeby podnoszenia swoich kwalifikacji, bo to się będzie wiązało z pozycją, ze stanowiskiem, a także z wynagrodzeniem, co jest bardzo ważne.

Kończąc, żeby nie mówić zbyt długo, powiem, że bardzo gorąco popieram to, co zostało przedstawione przez MON. Poprawki zostały uzgodnione z ministerstwem. To jest bardzo dobre rozwiązanie, które rokuje, że po 2010 r., po 1 stycznia ta armia po raz pierwszy będzie mogła stać się armią profesjonalną. Dziękuję bardzo.

Do spisu treści

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Bardzo dziękuję.

Więcej osób nie zapisało się do głosu.

Dla porządku informuję, że pan senator Stanisław Zając złożył przemówienie w dyskusji do protokołu*, a wnioski o charakterze legislacyjnym na piśmie złożył pan senator Andrzej Owczarek.

Zamykam dyskusję.

Szanowni Państwo, ponieważ zostały zgłoszone wnioski o charakterze legislacyjnym, proszę Komisję Obrony Narodowej o ustosunkowanie się do przedstawionych wniosków i przygotowanie sprawozdania.

Chciałabym zapytać, czy pan minister chciałby się ustosunkować do propozycji legislacyjnej.

Do spisu treści

Sekretarz Stanu
w Ministerstwie Obrony Narodowej Czesław Piątas:

Jako resort obrony narodowej w pełni popieramy wszystkie uwagi, które zostały przedstawione. Jednocześnie oczekujemy na rozstrzygnięcie w Komisji Obrony Narodowej spraw zgłoszonych do pani przewodniczącej w dniu dzisiejszym. Dziękuję.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo.

Informuję państwa senatorów, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.

Bardzo dziękuję panu ministrowi i osobom towarzyszącym.

(Głos z sali: A komisja?)

Powiedziałam już o komisji, tak, już powiedziałam.

Zaraz zrobimy przerwę w obradach. Wcześniej jednak zapoznamy się z bardzo ważnymi komunikatami, proszę o ich uważne wysłuchanie. Jutro spotkamy się o godzinie 9.00 rano.

Teraz uprzejmie proszę panią senator sekretarz o przeczytanie komunikatów.

Senator Sekretarz Grażyna Sztark:

Wspólne posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej z Komisją Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w sprawie rozpatrzenia wniosków do ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych odbędzie się bezpośrednio po ogłoszeniu przerwy w obradach w sali nr 176.

Następny komunikat. Posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w sprawie rozpatrzenia wniosków do ustawy o zmianie ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, do ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, ustawy o zmianie ustawy - Prawo telekomunikacyjne odbędzie się po zakończeniu wspólnego posiedzenia z Komisją Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej w sali nr 176.

Wspólne posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej z Komisją Środowiska w sprawie rozpatrzenia wniosków do ustawy o bateriach i akumulatorach odbędzie się jutro o godzinie 8.15 w sali nr 217.

Wspólne posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Rodziny i Polityki Społecznej w sprawie rozpatrzenia wniosków zgłoszonych w toku debaty na trzydziestym posiedzeniu Senatu w dniu 1 kwietnia 2009 r. do ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników odbędzie się 2 kwietnia bieżącego roku o godzinie 8.15 w sali nr 179.

Posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie rozpatrzenia wniosków zgłoszonych w toku debaty na trzydziestym posiedzeniu Senatu w dniu 1 kwietnia 2009 r. do ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt odbędzie się w dniu 2 kwietnia o godzinie 8.05 w sali nr 179.

Posiedzenie Komisji Ustawodawczej poświęcone pierwszemu czytaniu projektu uchwały w sprawie uczczenia rocznicy śmierci Ojca Świętego Jana Pawła II, druk senacki nr 512, odbędzie się jutro o godzinie 8.30 w sali nr 176.

Ostatni komunikat. Posiedzenie Komisji Obrony Narodowej w sprawie rozpatrzenia wniosków do ustawy o zmianie ustawy o służbie wojskowej i żołnierzy zawodowych oraz niektórych innych ustaw odbędzie się w dniu jutrzejszym o godzinie 8.00 w sali nr 217. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek
Krystyna Bochenek:

Dziękuję bardzo państwu senatorom.

Zarządzam przerwę w posiedzeniu do jutra do godziny 9.00.

Dziękuję uprzejmie.

(Przerwa w posiedzeniu o godzinie 19 minut 07)

 

Do spisu treści

Przemówienie senatora Czesława Ryszki
w dyskusji nad punktem trzecim porządku obrad

Panie Marszałku, Wysoki Senacie!

W zmianie ustawy o Narodowym Banku Polskim bardzo ważna jest regulacja, która zobowiązuje instytucje spoza sektora bankowego, między innymi fundusze inwestycyjne, do przekazywania do Narodowego Banku Polskiego danych statystycznych. Pozwoli to na efektywniejszą realizację polityki pieniężnej państwa. Będzie to ważne zwłaszcza teraz, kiedy kryzys finansowy zaczyna boleśnie dotykać także nasz kraj. Widać to najdobitniej w osłabieniu złotego. Po prostu zagraniczne banki spekulują naszą walutą, co pogłębia problemy przedsiębiorstw, które zawarły kontrakty na opcje, a także problemy osób, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w obcej walucie.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Jefferson powiedział w 1802 r.: Myślę, że instytucje bankowe są groźniejsze dla naszej wolności od wrogich armii gotowych do bitwy. Jeśli społeczeństwo amerykańskie któregoś dnia pozwoli bankom prywatnym na kontrolowanie swojej waluty, to banki i inne instytucje finansowe pozbawią ludzi własności. Po pierwsze - poprzez inflację, po drugie - poprzez recesję, tak że pewnego dnia nasze dzieci obudzą się bez domu i bez dachu nad głową na ziemi zdobytej przez ojców.

O aktualności tych słów nie trzeba nikogo przekonywać. Od razu przychodzi na myśl wspomniana sprawa opcji walutowych oraz masowego wycofywania się inwestorów z Polski. Cóż, nie można liczyć na to, że inwestorzy zagraniczni w sytuacji osłabienia złotego pozostaną w Polsce i będą tracić na równi ze wszystkimi. Dlaczego niby mieliby pełnić rolę gwaranta naszej waluty?

Dlatego tak ważne są własne banki, zwłaszcza Narodowy Bank Polski.

Ktoś może w tym momencie zapytać, jakie działania podejmuje Narodowy Bank Polski dla obrony przed kryzysem, dla utrzymania wartości złotego.

Wypada podkreślić, że Narodowy Bank Polski jest pierwszą instytucją sieci bezpieczeństwa finansowego w Polsce, która zareagowała na wzrost niepewności na krajowym rynku finansowym. Narodowy Bank Polski jest również jednym z pierwszych banków centralnych w naszym regionie, które wprowadziły nadzwyczajne instrumenty mające zapewnić sektorowi bankowemu płynność finansową.

Już 14 października 2008 r. NBP przedstawił kompleksowy pakiet instrumentów, tak zwany pakiet zaufania, skierowany do sektora bankowego w Polsce, aby umożliwić bankom pozyskiwanie środków złotowych na okresy dłuższe niż jeden dzień, a także pozyskiwanie środków walutowych oraz zwiększenie możliwości pozyskiwania płynności złotowej przez banki poprzez rozszerzenie zabezpieczeń operacji z NBP.

Pakiet zaufania uspokoił nastroje na rynku międzybankowym: banki mają poczucie większego bezpieczeństwa poprzez zagwarantowanie przez NBP regularnego dostępu do płynności w złotym oraz w walutach obcych; wpłynął również na spadek stóp procentowych rynku międzybankowego. Te działania polskiego banku centralnego są w pełni zbieżne ze światowymi standardami działań podjętych przez banki centralne w trakcie obecnego kryzysu.

Sprawność i skuteczność działań Narodowego Banku Polskiego zostały dostrzeżone również poza granicami kraju. 3 grudnia 2008 r. na spotkaniu zorganizowanym przez Institute of International Finance - IIF - oraz Komitet Europejskich Nadzorców Bankowych - CEBS - w Londynie działania Narodowego Banku Polskiego, jako jedynej instytucji z krajów Europy Środkowej i Wschodniej, zostały wskazane jako pozytywny przykład szybkiego przeciwdziałania skutkom kryzysu.

Trzeba również wspomnieć, że 15 maja 2007 r. w NBP zostało powołane Biuro do spraw Integracji ze Strefą Euro, którego głównym zadaniem jest opracowanie raportu dotyczącego pełnego uczestnictwa Rzeczypospolitej Polskiej w trzecim etapie Unii Gospodarczej i Walutowej. Do szczegółowych zadań Biura należą: ocena dotychczasowego funkcjonowania strefy euro; zdefiniowanie warunków optymalizujących wprowadzenie euro w Polsce; oszacowanie korzyści i kosztów przystąpienia do strefy euro; sformułowanie ocen, rekomendacji i postulatów mających znaczenie dla decyzji podejmowanych w procesie uzyskiwania przez Polskę pełnego uczestnictwa w trzecim etapie UGiW.

Dla zachowania bezpieczeństwa sieci finansowej prezes NBP wspólnie z ministrem finansów oraz Komisją Nadzoru Finansowego powołał Komitet Stabilności Finansowej, którego celem jest zapewnienie efektywnej współpracy na rzecz wspierania stabilności krajowego systemu finansowego, w tym koordynacji działań i wymiany informacji służących ochronie oraz wspieraniu stabilności finansowej w kraju.

Do osiągnięć w działalności NBP na płaszczyźnie wewnętrznej zaliczyć należy między innymi utworzenie Instytutu Ekonomicznego jako osobnej jednostki badawczej. W marcu 2007 r. powołano Zespół do spraw Zarządzania Strategicznego, co było jednym z kroków mających na celu uczynienie Narodowego Banku Polskiego wiodącym bankiem centralnym pod względem jakości zarządzania, sprawności i skuteczności decyzji. Zespół dokonał wielu analiz w zakresie jakości zarządzania bankiem na tle innych banków centralnych, co potwierdziło słuszność idei zarządzania przez cele jako właściwego kierunku zmian w obszarze zarządzania bankiem.

W październiku 2008 r. zarząd NBP przyjął strategię zarządzania Narodowym Bankiem Polskim na lata 2009-2012, w którym określił wizję rozwoju NBP, jego misję, cele strategiczne oraz naczelne wartości.

Ponadto z inicjatywy prezesa Sławomira Skrzypka Narodowy Bank Polski od 2008 r. organizuje konkursy na najlepsze prace magisterskie, doktorskie i habilitacyjne z dziedziny ekonomii, w tym szczególnie z zakresu bankowości centralnej i polityki pieniężnej. Autorzy najlepszych prac otrzymują stypendia prezesa NBP. W pierwszej edycji na te konkursy nadesłano siedemdziesiąt osiem prac.

Podkreślając znaczenie NBP, mam cały czas na myśli jego udział w przezwyciężeniu obecnego kryzysu. Widać wyraźnie, że prywatne banki wycofują się z akcji kredytowej, tymczasem gospodarka nie może funkcjonować bez kredytowania. Skąd wziąć na to pieniądze, gdy banki nie dają kredytów? Amerykanie zdecydowali się na skupowanie własnych obligacji skarbowych przez FED. Tą samą drogą idzie Wielka Brytania. Eurostrefa - przeciwnie - nie chce powiększać deficytów budżetowych na programy pomocowe, bo najsilniejsze kraje obawiają się, że musiałyby pomagać słabszym.

Dlatego akcję kredytową należy skoncentrować w państwowych instytucjach, w naszym przypadku w NBP, w PKO BP oraz w Banku Gospodarstwa Krajowego. W tym celu narodowe banki powinny być dokapitalizowane środkami publicznymi. Na przykład PKO BP powinien przejmować udziały w rynku, kredytować gospodarkę, wspierać projekty unijne. Każda złotówka pomocy temu bankowi przejawi się nowymi kredytami. Celem musi być jednak nie sama pomoc bankom, ale zapobieżenie upadłości tych przedsiębiorstw, które posiadają możliwości produkcyjne, ale utraciły płynność finansową z powodu zadłużenia w bankach lub strat na opcjach. Ich dług powinien zostać zrestrukturyzowany i zamieniony częściowo na akcje. Właścicielami akcji stałyby się banki, ale ich kolejnym krokiem powinna być odsprzedaż akcji przedsiębiorstw i pozyskanie za to kapitału finansowego. Chodzi o to, aby nie dopuścić do lawiny upadłości podmiotów gospodarczych.

I na koniec jeden istotny wniosek: gospodarką nie może rządzić wyłącznie zysk. Bez etyki każdej dziedzinie ludzkiej działalności grozi upadek. Tak stało się z bankami na Zachodzie. Jak sądzę, czynnik etyczny będzie jeszcze bardziej decydujący w przyszłości, jeśli kryzys dotknie fundusze emerytalne. Wówczas dla wielu eutanazja będzie jedynie słusznym rozwiązaniem dla starzejącego się społeczeństwa. Spowoduje to jeszcze większe osłabienie kondycji człowieka i tego fundamentu, na którym opiera się zdrowy rozwój gospodarczy.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Stanisława Bisztygi
w dyskusji nad punktem piątym porządku obrad

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa jest jedną z najważniejszych instytucji, jeśli chodzi o praktyczną stronę funkcjonowania państwa polskiego. Jest tak ogromnie ważna, bo, mówiąc w skrócie, zajmuje się pieniędzmi naszego kraju, a konkretnie reprezentowaniem Skarbu Państwa w procesach sądowych - zarówno przeciw Skarbowi Państwa, jak i w sprawach Skarb Państwa kontra jego dłużnicy. Od sprawności działań tej instytucji zależy to, czy wyniki wymienionych rodzajów spraw sądowych będą dla Polski korzystne, czy w efekcie działań prokuratorii budżet zyska czy straci, a przez to czy zyskają lub stracą podatnicy, a więc my wszyscy. A zaznaczyć należy, że kwoty, o jakich mówimy, są niebagatelne.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa funkcjonuje od marca 2006 r. Do końca 2008 r. toczyły się z jej udziałem cztery tysiące czterysta spraw, w których przedmiot sporu opiewał na kwotę 29,5 miliarda zł, 180 milionów dolarów amerykańskich i 173 miliony euro. Ponieważ Prokuratoria Generalna reprezentuje Polskę także w arbitrażach międzynarodowych, nadmienić należy, że w takich arbitrażach wartość sporu to 47 miliardów zł.

Kiedy się spojrzy na te liczby, widać jak wielkie jest znaczenie Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. Instytucja ta wygrała jak dotąd tysiąc dwieście dwadzieścia osiem spraw przed sądami, przegrała zaś jedynie sto sześćdziesiąt sześć. Mimo tych zadowalających danych usprawnienie działania prokuratorii bez wątpienia przyczyni się do większej efektywności jej działania, co z kolei może zakończyć się wyłącznie sukcesem dla nas wszystkich.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa zastępuje Skarb Państwa przed sądami, wydaje opinie na wniosek innych urzędów państwowych, a także uczestniczy w procesie legislacyjnym. Obecnie wnioskuje się o rozszerzenie zakresu spraw sądowych prowadzonych przez prokuratorię. Do chwili obecnej zastępstwo procesowe Skarbu Państwa przez prokuratorię miało miejsce, gdy wartość sporu wynosiła przynajmniej 1 milion zł. Jednakże taka kwota jest niedostosowana do rozwiązań przyjętych w kodeksie postępowania cywilnego, dlatego za słuszną należy uznać propozycję ustawodawcy, by prokuratoria występowała już w sprawach o wartości sporu wynoszącej 75 tysięcy zł. Kiedy się przeanalizuje sprawy, z którymi prokuratoria miała dotąd do czynienia, widać, liczba spraw, a szczególnie wydatków budżetowych przeznaczonych na funkcjonowanie tej instytucji wcale znacząco nie wzrośnie, co dobitnie wskazuje na dużą słuszność zaproponowanego przez ustawodawcę rozwiązania.

Prokuratoria ma stawać za Skarb Państwa przed wszystkimi sądami i trybunałami. W Polsce przed Sądem Najwyższym, co zdarza się po raz pierwszy, a także, co oczywiste, przed sądami okręgowymi, rejonowymi. W przypadku tych ostatnich w sprawach o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym oraz o stwierdzenie zasiedzenia zachowano rozwiązanie zastępstwa procesowego Prokuratorii Generalnej od kwoty przedmiotu sporu 1 miliona złotych. Prokuratoria ma także stawać obowiązkowo we wszystkich sprawach, w których Skarb Państwa uczestniczy przed sądami polubownymi.

W nowelizacji ustawy proponuje się, by Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa opiniowała bardzo szeroki katalog aktów normatywnych i wszystkie projekty dotyczące praw i interesów Skarbu Państwa. Jest to bez wątpienia wielka odpowiedzialność, a prokuratoria musi mieć stworzone warunki, by takie opinie wydawać. Dlatego też omawiana tutaj nowela ma zapewnić Prokuratorii Generalnej dostęp do tajemnic prawnie chronionych - szczególnie tych z zakresu tajemnicy skarbowej i medycznej. Nie trzeba nikogo przekonywać, że tego typu działanie ułatwi wykonywanie zastępstwa procesowego Skarbu Państwa.

Należy też wspomnieć o ważnym dookreśleniu dotyczącym udziału Prokuratorii Generalnej w arbitrażach międzynarodowych. Po pierwsze, wskazuje się, w których postępowaniach prokuratoria zastępuje Rzeczpospolitą Polską, a w których doradza reprezentującemu ją podmiotowi, po drugie, rezygnuje się z nieprecyzyjnego zapisu ustawowego, że Prokuratoria Generalna bierze udział w postępowaniach i arbitrażach międzynarodowych. Prokuratoria nie będzie mogła odmówić udziału w sprawie, jeśli będzie tego wymagać ochrona praw i interesów ważnych z punktu widzenia Skarbu Państwa, lub jeśli zleci to prezes Rady Ministrów lub minister skarbu państwu.

Poza zastępstwem procesowym Prokuratoria Generalna będzie też miała obowiązek stawienia się i uczestnictwa z głosem doradczym na każde wezwanie organów władzy publicznej, w sprawach o których była mowa. Ochrona ważnych interesów państwa jest też przesłanką do tego, by w sprawach, które nie należą do ustawowych zadań Prokuratorii Generalnej, instytucja ta na wniosek lub z urzędu mogła przejąć zastępstwo procesowe.

Oczywiście tak obszerny katalog spraw może spowodować, że wystąpi ogromny ich natłok w prokuratorii. Dlatego prokuratoria jednorodne sprawy, w których zbliżony jest stan faktyczny i prawny, a nawet całe bloki takich spraw będzie mogła przekazywać innym organom państwowym.

W związku z faktem swoistego drenażu środowisk prawniczych pracujących dla Skarbu Państwa przez duże prywatne korporacje prawnicze konieczne stają się zmiany w kwestii opłacania tychże prawników. Jeśli idzie o radców i starszych radców Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, to nowelizacja ustawy proponuje powiązanie wysokości wynagrodzeń tychże urzędników z wynagrodzeniami sędziów sądów powszechnych. Wysokość wynagrodzenia radców prokuratorii nie będzie mogła przekroczyć 130% maksymalnego wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu okręgowego, przy czym należy pamiętać, że w przeciwieństwie do sędziów radcowie prokuratorii muszą potrącać składki na ubezpieczenie społeczne.

Jak wiadomo, reprezentującemu jednostkę organizacyjną sfery budżetowej radcy prawnemu zatrudnionemu przez tę jednostkę po wygranej przez niego sprawie przysługuje część kosztów procesowych zasądzonych w sprawie. Było oczywistą dysproporcją, by nie powiedzieć niesprawiedliwością, niezastosowanie takiego zapisu w odniesieniu do radców Prokuratorii Generalnej. Omawiana dziś nowelizacja zmienia ten stan rzeczy. Po wprowadzeniu zmian radcy i starsi radcy prokuratorii będą otrzymywać co najmniej 65% kosztów zastępstwa procesowego zasądzonego dla Skarbu Państwa czy szerzej Rzeczypospolitej Polskiej w sprawach, w których czynności zastępstwa były przez nich wykonywane. Dokładnie kwestie przekazania tych kosztów regulowałaby stosowna umowa cywilnoprawna między radcą a prokuratorią. Radca ma otrzymywać stosowne kwoty dopiero po wyegzekwowaniu ich od strony przeciwnej, w kwocie tej liczy się tylko to, co wynika z zastępstwa procesowego, a nie koszty procesu w ogóle.

Ostatnią ze zmian, którą należy podkreślić, jest regulacja kwestii odpowiedzialności dyscyplinarnej i porządkowej radców. Proponuje się, by w sprawach mniejszej wagi, w których nie ma potrzeby wszczynania postępowania dyscyplinarnego, prezes Prokuratorii Generalnej mógł udzielić radcy, po uprzednim wysłuchaniu go, pisemnego ostrzeżenia bez wymierzenia kary dyscyplinarnej. Ostrzeżenie to radca może zaskarżyć do sądu pracy.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Ta duża nowelizacja ustawy o Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa w ogromnej mierze usprawnia jej działanie. Wszystkie przedstawione propozycje są konieczne, pożądane lub przynajmniej w jakiejś mierze usprawniają działania Prokuratorii. Sprawne działanie tego organu jest konieczne, bowiem jego znaczenie jest niebagatelne, o czym świadczyć może najsłynniejszy przykład działania prokuratorii, a mianowicie arbitraż z koncernem Eureko, którego rozstrzygnięcie na korzyść Polski jest niezmiernie ważne.

W debacie nad rzeczoną nowelizacją pojawiły się, szczególnie ze strony przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, poglądy, że Prokuratoria Generalna powinna zarządzać całym procesem prywatyzacji w Polsce, a jednym ze środków tego zarządzania byłoby przekazanie nadzoru nad nią z rąk ministra skarbu państwa w ręce prezesa Rady Ministrów. Ale zapytajmy, czy tego typu działanie jest potrzebne. Czy nie istnieje wystarczająca liczba organów zajmujących się badaniem kwestii prywatyzacji - począwszy od Ministerstwa Skarbu Państwa, przez Najwyższą Izbę Kontroli, skończywszy na organach ścigania? W debacie sejmowej znów padły sformułowania o złodziejskiej prywatyzacji, znów mówiono niepochlebnie o byłym ministrze przekształceń własnościowych panu Januszu Lewandowskim. W tym miejscu chciałbym tylko przypomnieć, że niedawno niezawisły sąd oczyścił pana ministra z zarzutów o tę złodziejską prywatyzację, jeśli zaś są dowody na nieprawidłowości przy prywatyzacji w innych sprawach, to posiadające je osoby winny zwrócić się do prokuratury, nie zaś prokuratorii.

Za działanie na wyrost należy uznać też propozycje PiS mówiące o konieczności opiniowania przez Prokuratorię Generalną wszystkich projektów umów dotyczących rozporządzania majątkiem Skarbu Państwa. Tego typu działanie doprowadziłoby do poważnych przeciążeń w pracy prokuratorii, której zadania i tak są już liczne, a wiele z nich wymaga nie tylko pełnego zaangażowania, ale także szybkich reakcji. Można się oczywiście zastanowić nad koncepcją tego typu opinii, ale prokuratoria w obecnym stanie kadrowym nie jest w stanie wykonywać takich działań.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Mamy w Polsce wspaniałą i niezwykle ważną instytucję w postaci Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. Działania przez nią sprawowane są priorytetowe dla funkcjonowania kraju, dlatego też priorytetem jest sprawne funkcjonowanie prokuratorii, a omawiana dziś nowelizacja przyczynia się do stworzenia aparatów tego sprawnego funkcjonowania bardzo dobitnie.

Dziękuję za uwagę.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Stanisława Zająca
w dyskusji nad punktem piątym porządku obrad

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Mam przyjemność w trakcie dzisiejszego posiedzenia przedstawić stanowisko w sprawie zmiany ustawy o Prokuratorii Generalnej.

Odwołując się do historii, należy zauważyć, iż instytucja taka istniała już w okresie II Rzeczypospolitej, a jej zasadniczym celem było strzec majątku narodowego. Obecnie taki urząd powołany został na mocy ustawy z dnia 18 lipca 2005 r. i, oceniając jego dotychczasową trzyletnią działalność, trzeba przyznać, że dobrze wypełnia nałożone ustawowo obowiązki.

Uchwalona ustawa rozszerzająca zakres działalności Prokuratorii Generalnej jest niewątpliwie krokiem w dobrym kierunku. W świetle dotychczasowych przepisów zastępstwo procesowe wykonywane przez Prokuratorię Generalną dotyczyło spraw o wartości przedmiotu sprawy przewyższającej 1 milion zł. A według nowo przyjętych zmian takie zastępstwo wykonywać będzie już wtedy, gdy wartość przedmiotu sporu przewyższy 75 tysięcy zł.

Przyjęcie takiego rozwiązania nie tylko pozwoli rozszerzyć zakres zadań Prokuratorii Generalnej, ale również wyeliminuje występujące często w praktyce wątpliwości interpretacyjne związane ze zmianą wartości przedmiotu sprawy w toku postępowania czy też współuczestnictwem procesowym. Ponadto jest ono dostosowane do kodeksu postępowania cywilnego, bowiem możliwe będzie jasne określenie, czy zastępstwo Skarbu Państwa będzie wykonywać prokuratoria, czy też inny podmiot reprezentujący Skarb Państwa - dotychczas wywoływało to wiele wątpliwości. Zauważę ponadto, iż próby obniżenia kwoty dotyczącej obowiązkowego zastępstwa z 1 miliona do 500 tysięcy zł podejmował jeszcze w toku szóstej kadencji Klub PiS, jednak wówczas to się nie udało. Dlatego cieszymy się, że ta zmiana jest wprowadzana obecnie.

Prokuratoria Generalna będzie mieć większe kompetencje, wzrośnie również liczba spraw przez nią rozpoznawanych, ale wypadałoby zadać pytanie: skoro jest pełnomocnikiem procesowym Skarbu Państwa przed sądami, to dlaczego nie dać jej możliwości wykonywania zastępstwa procesowego także przed sądami administracyjnymi? Jest pełnomocnikiem procesowym, reprezentowanie przez nią interesów Skarbu Państwa także przed sądami administracyjnymi wydaje się więc zasadne. Zgłoszona w tej sprawie w Sejmie poprawka została odrzucona, jednakże kwestia ta wymaga niewątpliwie głębszej analizy.

Dalsze zmiany przede wszystkim doprecyzowują prawa i obowiązki Prokuratorii Generalnej w zakresie uprawnień opiniodawczych, uregulowania w kwestii informacji poufnych, definitywnie eliminują wątpliwości co do udziału Prokuratorii Generalnej w postępowaniu karnym, a także normują kwestie wynagrodzeń radców prawych prokuratorii oraz kwestie kosztów zastępstwa procesowego.

Pozytywna jest także zmiana art. 7, usuwa bowiem wszelkie wątpliwości co do charakteru udziału Prokuratorii Generalnej w postępowaniu przed sądami, trybunałami i innymi organami orzekającymi w stosunkach międzynarodowych. Zmiana ta pozwoli na określenie tego, kiedy Prokuratoria Generalna wykonuje zastępstwo procesowe, a kiedy jedynie doradza podmiotowi reprezentującemu Rzeczpospolitą Polską - co dotychczas nastręczało kłopotów.

Nie sposób ocenić szczegółowo wszystkich przyjętych zmian, ale pozwolę sobie odnieść się jeszcze do kwestii nadzoru nad Prokuratorią Generalną. Już za czasów wcześniejszych rządów istniał pomysł, aby nadzór nad tym organem sprawował prezes Rady Ministrów, a nie, jak obecnie, minister skarbu. Przyjęcie takiego rozwiązania byłoby korzystniejsze z punktu widzenia przejrzystości działania tej instytucji, tym bardziej że przyglądając się przeprowadzonej reformie prywatyzacji, można mieć dzisiaj wiele zastrzeżeń. Organem nadzoru powinien być inny organ niż minister skarbu, ponieważ gwarantowałoby to bezstronność i pełną niezależność prokuratorii.

Aby nie dopuścić do popełnienia w przyszłości kolejnych rażących błędów prywatyzacyjnych, których skutki będą długo odczuwalne, należałoby głębiej przeanalizować sugestie zgłaszane w tej sprawie. Przedmiotem głębszej analizy powinno pozostać także zagadnienie opiniowania projektów umów dotyczących rozporządzeń majątkiem Skarbu Państwa o wartości przewyższającej 1 milion zł. Poprawka zgłoszona przez PiS w trakcie prac legislacyjnych w Sejmie także podyktowana była obawami o interes Skarbu Państwa. Jednakże podobnie jak pozostałe poprawki PiS została odrzucona.

Co prawda względy proceduralne nie pozwalają na uwzględnienie w procesie legislacyjnym w Senacie proponowanych przez PiS rozwiązań, ale problem do uregulowania w przyszłości istnieje i w szczególności dotyczy tego, aby:

1. nadzór nad Prokuratorią Generalną sprawował prezes Rady Ministrów, a nie, tak jak dotychczas, minister właściwy do spraw skarbu państwa, oraz aby sprawozdanie z działalności Prokuratorii Generalnej za rok poprzedni składał Sejmowi jej prezes, a nie, jak dotychczas, minister właściwy do spraw skarbu państwa,

2. do zadań Prokuratorii Generalnej należało zastępstwo procesowe Skarbu Państwa przed sądami administracyjnymi,

3. zaopiniowaniu przez Prokuratorię Generalną podlegały wszystkie projekty umów dotyczących rozporządzenia majątkiem Skarbu Państwa o wartości przewyższającej 1 milion zł.

Mając na uwadze powyższe wywody, pozwalam sobie zwrócić się do państwa z prośbą o przeanalizowanie przedstawionych uwag i rozważenie ponownej analizy w Senacie proponowanych przez Klub PiS szerszych zmian w tej ustawie w możliwie szybkim terminie. Dziękuję.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Stanisława Bisztygi
w dyskusji nad punktem szóstym porządku obrad

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Nowelizacja ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników jest kolejnym i ważnym głosem w debacie o ewentualnej uprzywilejowanej bądź nieuprzywilejowanej pozycji rolników, jeśli chodzi o kwestie ubezpieczeniowe. Jest oczywiste, że rolnicy płacą do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego nieporównywalnie mniej niż inni pracownicy do ZUS. Jest jednak sprawą bezsporną, że trend ogólnoświatowy wskazuje na kryzys także w produkcji rolnej, co z kolei ma przełożenie na dochody rolników, a co za tym idzie na ich składki do KRUS. W tym miejscu należy zaznaczyć, że zarzuty jakoby liberalna Platforma Obywatelska chciała zrównać składki KRUS i ZUS są nieprawdziwe. PO rozumie sytuację polskiego rolnika i ocenia tego typu rozwiązanie jako nierealne. Nie można jednak tolerować nadmiernych dysproporcji między składkami, dlatego pojawia się omawiana w tej chwili propozycja zwiększenia udziału niektórych ubezpieczonych w finansowaniu wydatków na świadczenia emerytalno-rentowe. Dotyczy to szczególnie osób, które posiadają użytki rolne o obszarze większym niż 50 ha. Osoby posiadające grunty uprawne o powierzchni mniejszej niż 50 ha mają płacić składkę podstawową na poziomie 10% kwoty najniższej emerytury, osoby posiadające grunty w przedziale 50-100 ha będą miały zwiększoną składkę do 12% tej kwoty, w przedziale 100-150 ha do 24%, w przedziale 150-300 ha do 36%, a powyżej 300 ha do 48%.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jesteśmy świadomi, że wprowadzana obecnie reforma nie jest absolutnie pełna, jednak wszyscy realnie myślący muszą być świadomi, że na gruntowną reformę nie ma obecnie ogólnej zgody wszystkich sił i politycznych, i społecznych, a czas perturbacji gospodarczych dodatkowo nie sprzyja takim działaniom. Trudno o ogólnospołeczny konsens w tej dziedzinie w momencie, w którym broniący pracowników i wspierający PiS przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek żąda zrównania składek KRUS i ZUS. Pojawia się więc pytanie, kogo popiera PiS, jakie jest, jego zdaniem, odpowiednie działanie. Czy to reforma jest zła, bo uderza po kieszeni rolników, czy brak reformy jest zły, bo dyskryminuje innych pracowników? Czy może wreszcie  dla Prawa i Sprawiedliwości najistotniejsze jest powiedzenie, że jest źle, niezależnie od propozycji? Tego rodzaju retoryki przyjąć nie możemy, dlatego powinniśmy zrobić wszystko, by poprawić funkcjonowanie naszego państwa, a omawiana tu ustawa temu właśnie służy. Dziękuję za uwagę.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Grzegorza Czeleja
w dyskusji nad punktem dziewiątym porządku obrad

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym zakłada, że jeśli podczas kontroli drogowej kierowca nie będzie miał z sobą dokumentu, który pozwala stwierdzić, że pojazd ma wykupione ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, to nie narazi się na odholowanie swojego auta. Zlikwiduje to ponoszone w takiej sytuacji koszty: opłaty za odstawienie auta na policyjny parking oraz opłaty za postój pojazdu. Koszty te były do tej pory karą niewspółmiernie wysoką w stosunku do przewinienia, którego przyczyną było najczęściej zwykłe zapomnienie dokumentu. Projektodawcy, uwzględniając opinie kierowców, słusznie uznali, że obowiązujące do tej pory prawo w tej materii okazuje się bardzo nieżyciowe. W dobie postępującej komputeryzacji i informatyzacji, w czasach kiedy coraz więcej umów ubezpieczenia zawieranych jest przez internet czy telefon, również policja powinna posługiwać się tymi narzędziami. Proponowana zmiana spowoduje, że to właśnie przez telefon bądź internet policjant uzyska z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców potwierdzenie, czy pojazd rzeczywiście ma ubezpieczenie OC. Dla samych funkcjonariuszy ta zmiana też będzie udogodnieniem, ponieważ obowiązek odholowania auta jest absorbujący czasowo i organizacyjnie. Warto podkreślić, że wprowadzenie nowych przepisów nie oznacza przyzwolenia ustawodawcy na nieposiadanie przy sobie umowy OC, w dalszym ciągu będą nakładane mandaty za jej brak. Pozostanie też oczywiście kara, którą Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nałoży wtedy, gdy okaże, że kierowca w ogóle nie wykupił ubezpieczenia OC.

Projekt ten, jak sądzę, w założeniu słuszny, budzi jednak pewne wątpliwości. Jego przeciwnicy ostrzegają, że brak surowej kary może doprowadzić do zwiększenia się liczby pojazdów nieubezpieczonych, a to z kolei spowoduje więcej wypłat z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego dla ofiar wypadków. Przytaczane dane o kosztach, jakie ponoszą wszyscy polscy kierowcy z tytułu szkód powodowanych przez nieubezpieczonych lub niezidentyfikowanych kierowców, mówią o 400 milionów zł w ostatnim dziesięcioleciu. Co więcej, Polska nie będzie się należycie wywiązywać z obowiązku prowadzenia działań na rzecz zagwarantowania bezpieczeństwa na drogach, między innymi właśnie przez nakładanie obowiązku ubezpieczenia OC. Przeciwnicy projektu podkreślają też, że system centralnej informacji o pojazdach nie jest jeszcze w Polsce wystarczająco ukształtowany, a przez to nie jest wydajny. Propozycja zmian w prawie drogowym spotkała się ponadto ze sprzeciwem instytucji działających w branży ubezpieczeniowej. Podnoszony jest argument, iż taka zmiana przepisów spowoduje spadek liczby zawieranych umów ubezpieczenia OC, a w następstwie wzrosną stawki polis OC. Obawy mają też sami kierowcy, bowiem w razie kolizji nigdy nie będą mieli pewności, czy jej sprawca miał ważną polisę. Wzywanie policji do każdej, nawet najdrobniejszej stłuczki, aby telefonicznie sprawdziła OC sprawcy, spowoduje, że oczekiwanie na patrol drogówki znacznie się wydłuży, co niekorzystnie będzie oddziaływać nie tylko na zainteresowanych, ale i na bezpieczeństwo na drogach w ogóle.

W związku z przytoczonymi zastrzeżeniami, nie tyle do założenia nowelizacji, ile do jej funkcjonowania, uważam za szczególnie zasadne baczne przyglądanie się, jeśli nowelizacja wejdzie w życie, praktyce stosowania przepisu, jego interpretacji przez kierowców, policję i firmy ubezpieczeniowe.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Andrzeja Szewińskiego
w dyskusji nad punktem dziewiątym porządku obrad

Pragnę wyrazić swoje poparcie dla zaproponowanej zmiany w ustawie - Prawo o ruchu drogowym, a mianowicie dla uchylenia pktu 2 w art. 130 ust. 1. Obecnie ten zapis nikomu nie służy, powodując stosowanie niewspółmiernej kary wobec kierowców, którzy mają opłacone ubezpieczenie OC, ale z różnych przyczyn nie mogą udokumentować tego stanu stosownym dokumentem, mogą jednak przedstawić na przykład internetowe potwierdzenie przelewu za przedmiotowe ubezpieczenie OC. Przed wprowadzeniem przedmiotowej nowelizacji kierowca, który nie posiadał stosownego dokumentu, był obciążany finansowo za usunięcie pojazdu z drogi.

W dobie mobilnego internetu oraz telefonii bezprzewodowej funkcjonariusze Policji powinni, zgodnie z założeniami proponowanych zmian, sprawdzić za pośrednictwem tych środków łączności, czy została zawarta umowa ubezpieczenia OC.

Uważam, że wspomniane zmiany są słuszne z punktu widzenia kierowców, ale i funkcjonariuszy Policji. Przedstawiciele rządu oraz władzy ustawodawczej powinni dążyć do tego, aby Polska była krajem w pełni demokratycznym i coraz bardziej przyjaznym dla obywateli.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Andrzeja Grzyba
w dyskusji nad punktem dwunastym porządku obrad

Uchwalona przez Sejm ustawa o bateriach i akumulatorach, wdrażająca dyrektywę 2006/66/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 września 2006 r. w sprawie baterii i akumulatorów oraz uchylającą dyrektywę 91/157/EWG, ma na celu ograniczenie negatywnego wpływu baterii i akumulatorów oraz zużytych baterii i zużytych akumulatorów na środowisko przez redukcję ilości substancji niebezpiecznych w bateriach i akumulatorach oraz właściwe zbieranie i recykling powstających z nich odpadów, w tym przez wspieranie wysokiego poziomu zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych (art. 2 ustawy).

Szczególne obowiązki ustawa nakłada na sprzedawców detalicznych baterii, akumulatorów samochodowych oraz baterii przemysłowych kwasowo-ołowiowych (rozdział 9). Zgodnie z ustawą tacy sprzedawcy mają obowiązek przyjmować od kupujących zużyte baterie lub akumulatory. W przypadku, gdy kupujący, nabywając nowy akumulator lub baterię, nie przekaże zużytego akumulatora lub baterii, sprzedawca pobierze od niego opłatę depozytową w wysokości 30-50 zł i potwierdzi jej pobranie. Wysokość opłaty ma być zróżnicowana ze względu na rodzaj baterii i akumulatorów. Kupujący, od którego pobrano opłatę depozytową, będzie mógł w terminie trzydziestu dni przekazać sprzedawcy zużyte baterie i akumulatory kwasowo-ołowiowe i uzyskać zwrot pobranej opłaty depozytowej.

Założenia ustawy uznać należy za słuszne. Rodzi się jednak następujące pytanie: co w wypadku, gdy kupujący nabywa nowy akumulator samochodowy, mając na celu zamontowanie go w samochodzie jako zapasowego lub drugiego - tak jest na przykład w niektórych typach samochodów terenowych - i nie ma zamiaru oddać starego, gdyż będzie korzystał z obu naraz itd.? A co w sytuacji utraty akumulatora w wyniku kradzieży? Zapłaci cenę towaru oraz opłatę depozytową jako karę? Wobec tego należy stwierdzić, że zachodzą przesłanki wskazujące na możliwość niekonstytucyjności tego przepisu.

Do spisu treści

Przemówienie senatora Stanisława Zająca
w dyskusji nad punktem trzynastym porządku obrad

Panie Marszałku! Panie i Panowie Senatorowie!

Zaproponowana przez Ministerstwo Obrony Narodowej tak zwana duża nowelizacja ustawy o służbie żołnierzy zawodowych generalnie zmierza w dobrym kierunku, wpisuje się bowiem w realizowany proces profesjonalizacji armii. Przyjęta przez resort obrony filozofia decentralizacji polityki kadrowej w zakresie powoływania i zwalniania ze służby wojskowej bez wątpienia wychodzi naprzeciw oczekiwaniom zarówno dowódców, jak i samych żołnierzy. Rozumiemy, iż takie są potrzeby armii profesjonalnej. Za tą zmianą przemawia również konieczność uporządkowania kwestii tak zwanego braku tożsamości posiadanego stopnia wojskowego ze stopniem zajmowanego stanowiska służbowego. Problem ten, dotyczący około 40% podoficerów, może być szybko i skutecznie rozwiązany w ramach decentralizacji uprawnień kadrowych.

Nasze wątpliwości budzi jednak obniżenie kompetencji kadrowych w przypadku powoływania żołnierzy na stanowiska służbowe pozostające do tej pory w gestii centralnych instytucji ministerstwa oraz w przypadku zwalniania ich z tych stanowisk. W istotny sposób zmienia się bowiem uprawnienia do wyznaczania na kolejne stanowiska służbowe i zwalniania z nich - art. 44. W ustawie uprawnienia do stanowisk oznaczonych na przykład stopniem wojskowym kapitana obniża się do szczebla dowódcy brygady, komendanta szkoły oficerskiej, dowódcy pułku i batalionu. Dowódca korpusu, dywizji, okręgu wojskowego uzyskuje uprawnienia do stopnia majora. W dotychczasowym rozwiązaniu organem kadrowym uprawnionym do stopnia majora był minister obrony narodowej. Uważamy, że jest to zbyt daleko idąca regulacja. Oddając fundamentalne kompetencje ustawowe dowódcom, pozbawiamy w ten sposób ministra obrony narodowej elementów cywilnej kontroli nad siłami zbrojnymi. Uważamy, że wprowadzona zmiana jest zbyt radykalna, dlatego też Prawo i Sprawiedliwość, podobnie jak w trakcie prac sejmowych, również w Senacie zgłasza stosowną w tym zakresie poprawkę, która jest objęta wnioskiem mniejszości.

Dobrym krokiem jest dalsze uelastycznienie ustawy. Przyjęta zasada powtarzalności kadencji na stanowisku służbowym bez ograniczeń, z wyłączeniem stanowisk dowódczych od stopnia majora w górę, jest spełnieniem oczekiwań kadry zawodowej, o czym niejednokrotnie informuje ona podczas spotkań. Żołnierze zawodowi w służbie stałej będą mogli bez ograniczeń powtarzać kadencje na tym samym stanowisku. Wyjątek stanowić będą stanowiska dyrektorów i szefów komórek organizacyjnych MON, w tym Sztabu Generalnego WP oraz stanowiska zaszeregowane od stopnia majora i komandora podporucznika, zawierające w nazwie słowo "dowódca". Służba na tych stanowiskach będzie mogła być pełniona maksymalnie przez okres dwóch kadencji.

Określone wątpliwości budzić może pozostawienie możliwości zajmowania stanowiska służbowego dowódcy kompanii, a nawet dowódcy plutonu przez nieokreśloną liczbę kadencji. Może to doprowadzić do wypalenia się młodych oficerów na newralgicznym i najtrudniejszym szczeblu dowodzenia - dowódcy kompanii.

Istotnym novum jest wprowadzenie na etapie prac parlamentarnych nowej kategorii - Z/O, czyli zdolny do zawodowej służby wojskowej z ograniczeniami. Wprowadzenie tej kategorii stwarza możliwość pełnienia dalszej służby wojskowej przez żołnierzy, którzy doznali stałego albo długotrwałego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku podczas pełnienia obowiązków służbowych. Przyjęta jednogłośnie przez posłów nowela umożliwi pozostanie w czynnej służbie wojskowej poszkodowanych żołnierzy - w tym w misjach poza granicami kraju - którym stopień niesprawności umożliwia dalsze pełnienie służby na określonych stanowiskach służbowych. W przepisach przejściowych wprowadzono również istotną z punktu widzenia byłych żołnierzy zwolnionych wskutek odniesionych ran i kontuzji możliwość ubiegania się o ponowne powołanie do zawodowej służby wojskowej. Możliwość ta będzie istniała przez okres dwudziestu czterech miesięcy po wejściu w życie przepisów ustawy. Będzie to uczciwe ze strony państwa rozwiązanie problemów żołnierzy rannych i poszkodowanych w służbie. Przepis wychodzi naprzeciw oczekiwaniom grupy byłych żołnierzy weteranów misji pokojowych i stabilizacyjnych.

Projekt przewiduje również złagodzenie wymagań dla kandydatów na żołnierzy zawodowych. I tak kandydaci na podoficerów będą musieli posiadać ukończoną szkołę średnią, a kandydaci na szeregowych ukończone co najmniej gimnazjum. Minimalnym wymogiem umożliwiającym promocję na pierwszy stopień oficerski będzie ukończenie studiów pierwszego stopnia. Proponowane rozwiązanie budzi poważne wątpliwości, skoro zmierzamy do pełnej profesjonalizacji armii. Posiadanie wyższego poziomu wykształcenia - stopień magistra, matura - powinno przy tym założeniu mieć zasadnicze znaczenie. Możliwe jednak, że pragmatyka służby w korelacji z procesem profesjonalizacji sił zbrojnych pozwoli już w trakcie zasadniczej służby wojskowej zdobyć podoficerom świadectwo maturalne, a młodym oficerom - tytuł magistra.

Nowela dzieli służbę żołnierzy zawodowych na dwie kategorie. Wprowadza nowy rodzaj służby wojskowej - służbę kontraktową. Do tej służby powoływani będą przede wszystkim żołnierze służby kandydackiej, ale również żołnierze rezerwy będą mogli ubiegać się o przyjęcie do tej służby. Służba ta jako służba terminowa pełniona będzie przez okres trwania kontraktu, w sumie jednak nie dłużej niż przez dwanaście lat. Co istotne, do okresu dwunastu lat wliczać się będzie wszystkie okresy pełnienia lub odbywania innych form czynnej służby wojskowej - służbę wojskową pełnioną jako służbę zasadniczą, nadterminową, okresową, kandydacką czy zawodową - w tym również okresy pełnienia służby w innych formacjach mundurowych. Przepisy przejściowe przewidują co prawda, że wszyscy żołnierze, którzy w dniu wejścia w życie nowelizacji, to jest 1 stycznia 2010 r., będą posiadać co najmniej dwunastoletni okres służby, będą pełnić służbę kontraktową przez okres, na jaki zawarli kontrakt, ale to może oznaczać, że po zakończeniu tego kontraktu wojsko z nimi się pożegna. Pojawia się jednak pytanie: czy stać wojsko na pozbywanie się często dobrych i zdeklarowanych do dalszej służby fachowców. Wątpliwości budzi fakt, iż ustawa nie przewiduje możliwości pełnienia służby stałej w korpusie szeregowych zawodowych. Zachodzi także obawa niepodpisania kolejnego kontraktu z żołnierzami, którzy aktualnie mają wysługę zbliżoną do dwunastu lat lub nieco więcej.

Istotną i ze wszech miar pożyteczną różnicą jest wprowadzenie zasady pierwszeństwa przyjmowania do szkół podoficerskich szeregowych zawodowych pełniących zawodową służbę wojskową przez okres co najmniej pięciu lat i posiadających bardzo dobrą ocenę w ostatniej opinii służbowej. Projekt przewiduje także zniesienie granicy wieku dla podoficerów ubiegających się o przyjęcie do korpusu oficerów. Ten postulat zapewne spotka się z dużym i pozytywnym odzewem w korpusie podoficerskim.

Resort obrony narodowej z należną uwagą odniósł się do praw kobiet w siłach zbrojnych. Ustawa przewiduje bowiem prawo żołnierza zawodowego do bezpłatnego urlopu wychowawczego. Zagadnienie to nie było dotąd uregulowane. Przepisy umożliwiają zatem, na wzór innych służb mundurowych, skorzystanie z urlopu wychowawczego. Ważne jest to, że żołnierz korzystający z urlopu wychowawczego trwającego do dwunastu miesięcy będzie pozostawał na dotychczasowym stanowisku. Dopiero po okresie dłuższym niż dwanaście miesięcy żołnierz będzie przenoszony do rezerwy kadrowej, a na jego miejsce dowódca będzie mógł wyznaczyć innego żołnierza.

Zgodnie z projektem żołnierze objęci będą corocznym bezpłatnym badaniem profilaktycznym. Uprawnienie to - już dawniej funkcjonujące w wojsku - dobrze oddaje charakter pragmatyki zawodowej żołnierzy, która reguluje stosunek służby żołnierzy, a nie pracy, stąd też badanie, tak jak kiedyś, będzie obowiązkowe. Nadto żołnierze podlegać będą bezpłatnym szczepieniom ochronnym. Przewiduje się też bezpłatne świadczenia zdrowotne oraz bezpłatne zaopatrzenie w produkty lecznicze żołnierzy w trakcie szkoleń poligonowych i ćwiczeń wojskowych, rejsów, lotów. Dotychczasowe rozwiązanie, opierające się na powszechnym systemie świadczeń zdrowotnych, eliminowało z ćwiczeń i szkoleń żołnierzy nawet w błahych przypadkach, wymagających niekosztownej interwencji medycznej.

Na etapie procedowania projektu nowelizacji w Komisji Obrony Narodowej Senatu Rzeczypospolitej zgłoszona została poprawka, która poprawi bezpieczeństwo zdrowotne żołnierzy oraz zapobiegnie licznym schorzeniom. Chodzi o prawo do bezpłatnego leczenia zachowawczego zębów bocznych żołnierzy. Co więcej, nowela zakłada także objęcie żołnierzy bezpłatnymi świadczeniami dentystycznymi z zastosowaniem materiałów stomatologicznych w określonych sytuacjach, na przykład w okresie przygotowań do pełnienia służby poza granicami państwa, w tym również w okresie sześciu miesięcy po powrocie do kraju po zakończeniu służby poza granicami państwa.

Korzystnym rozwiązaniem jest też wprowadzenie nowego stałego dodatku motywacyjnego dla podoficerów zawodowych oraz szeregowych zawodowych za uzyskanie bardzo dobrej oceny w opinii służbowej oraz posiadanie odpowiedniej klasy klasyfikacyjnej - trzeciej, drugiej, pierwszej albo mistrzowskiej. Jest to tak zwany awans poziomy, czyli uzyskanie wyższego uposażenia bez konieczności zmiany stanowiska służbowego. Potrzeba takiego rozwiązania wynika ze spłaszczenia stanowisk w obszarze tych korpusów osobowych. Wymienione dodatki mają mieć charakter stały i motywować do pozostania w służbie i podnoszenia kwalifikacji.

Ważną zmianą jest także objęcie systemem rekonwersji wszystkich żołnierzy zwalnianych z zawodowej służby wojskowej, z wyjątkiem żołnierzy zwolnionych w tak zwanym kwalifikowanym trybie, czyli zwolnionych w wyniku prawomocnego orzeczenia o pozbawieniu praw publicznych czy o karze pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania itd.

Obok dotychczasowego prawa do ubezpieczenia zbiorowego żołnierzy pełniących służbę poza granicami państwa pojawia się również ubezpieczenie indywidualne od następstw nieszczęśliwych wypadków zaistniałych podczas tej służby, wskutek których nastąpiło uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia lub śmierć żołnierza. Niezależnie od zapomóg dla rodzin ofiar oraz pomocy w nauce dzieci żołnierzy zmarłych lub zaginionych jest to kolejny krok w kierunku zabezpieczenia tej grupy żołnierzy zawodowych.

Jednocześnie projekt nowelizacji przewiduje kolejne wydłużenie okresu osiągnięcia przez podoficerów oraz szeregowych tożsamości posiadanego stopnia wojskowego ze stopniem etatowym zaszeregowanym dla zajmowanego stanowiska służbowego - do 31 grudnia 2015 r.

Ustawa w sposób korzystny zmienia również dotychczasowe reguły postępowania w odniesieniu do następujących kwestii.

1. Kwestii obowiązku kierowania żołnierza zawodowego na komisję lekarską w związku z uzyskaniem przez niego oceny niedostatecznej ze sprawdzianu sprawności fizycznej - art. 5 ust. 3 pkt 7. Ustawa pozostawia to uznaniu dowódcy jednostki wojskowej. Dotychczasowa praktyka nie dała rezultatów, a spowodowała zbędne wydatki związane z pracą wojskowych komisji lekarskich.

2. Kwestii możliwości kierowania żołnierza zawodowego do wykonywania zadań służbowych poza macierzystą jednostką wojskową. Zgodnie z dotychczasowymi przepisami dowódca jednostki mógł skierować podległego mu żołnierza zawodowego do wykonywania zadań służbowych poza jednostką na czas nie dłuższy niż trzy miesiące w roku kalendarzowym. Ustawa wydłuża ten okres do sześciu miesięcy i w ten sposób umożliwi między innymi ukończenie kursu czy przeszkolenia w ramach zajmowanego stanowiska służbowego bez kierowania do rezerwy kadrowej. Zmiana ta spowodowała również wyłączenie możliwości wniesienia przez żołnierza zawodowego skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego w omówionej sytuacji.

3. Kwestii świadczeń związanych z rozłąką z rodziną, wynikającą z pełnienia służby w odległym garnizonie bądź powodującą konieczność codziennych dojazdów z miejscowości zamieszkania do miejscowości pełnienia służby - art. 68 ust. 1. Świadczenia te to dodatek za rozłąkę oraz zwrot kosztów codziennych dojazdów do miejsca pełnienia służby i z powrotem. Świadczenia te, otrzymywane przez inne służby, były wypłacane na podstawie przepisów wykonawczych do ustawy. Wprowadzenie ich do ustawy ma więc charakter porządkujący.

4. Kwestii możliwości zajmowania stanowisk służbowych oznaczonych stopniem szeregowego przez starszych szeregowych służby nadterminowej. Ta wprowadzona do przepisów przejściowych poprawka wynika ze specyficznej sytuacji żołnierzy służby nadterminowej, którzy stają się z mocy prawa szeregowymi zawodowymi, posiadając stopień starszego szeregowego. Celem poprawki jest uniknięcie możliwości odmowy powołania z uwagi na brak tożsamości stopnia.


30. posiedzenie Senatu RP, spis treści , poprzednia część stenogramu , następna część stenogramu